Ks. Rafał Główczyński: Nie jestem żadnym celebrytą, tylko „medialną chwilówką”

Ks. Rafał Główczyński: Nie jestem żadnym celebrytą, tylko „medialną chwilówką”

Ks. Rafał Główczyński jest uczestnikiem 3. edycji reality show TVN „The Traitors. Zdrajcy”
Ks. Rafał Główczyński jest uczestnikiem 3. edycji reality show TVN „The Traitors. Zdrajcy” Źródło: Newspix.pl / TEDI
Mam świadomość, że nie jestem żadnym celebrytą – jestem taką „medialną chwilówką” i nie mam z tym absolutnie żadnego problemu. Teraz jestem znany, a za jakiś czas przyjdą następni. Fakt, że ludzie o mnie mówią, zupełnie nie rzutuje na moje postrzeganie siebie. Staram się wykorzystać ten czas, aby akcje charytatywne miały coraz większy zasięg – mówi w rozmowie z „Wprost” ks. Rafał Główczyński SDS z parafii pw. św. Michała Archanioła w Piastowie. Salwatorianin zasłynął w internecie jako „Ksiądz z osiedla”, jest uczestnikiem 3. edycji reality show TVN „The Traitors. Zdrajcy” i założycielem klubokawiarni „Cyrk Motyli”.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Ksiądz Adam Boniecki podzielił się ostatnio w „Tygodniku Powszechnym” refleksją, że święta wielkanocne to dla nas z reguły zwierzątka z cukru, wyjazdy w góry. Czasami jest wyjście do kościoła, czasami nie – zależy, czy w górach jest kościół. Zmartwychwstanie Jezusa odsunęło się na dalszy plan, bo to przecież było tak dawno temu.

Ks. Rafał Główczyński: W Polsce wciąż pokutuje zasada: „jak trwoga, to do Boga”. Jeśli ktoś nie ma problemów, żyje tak, jakby Go nie było. Jednak coraz częściej dostrzegamy, że sytuacja na świecie jest niepewna, a nasz świat jest kruchy, gdzieś, ktoś kogoś morduje, do tego rośnie drożyzna. W ludziach budzi się potrzeba poszukiwania Boga.

Dlatego coraz więcej osób widzę w kościele. W Wielkim Tygodniu do konfesjonału ustawiały się ogromne kolejki. Ludzie ledwo się mieszczą.

Zachodzą zmiany w społeczeństwie, to początek powrotu do Kościoła?

Tak, choć nie mówimy jeszcze o powszechnym nawróceniu. Nie jest tak, że nagle w kościołach pojawi się 90 proc. Polaków. Natomiast, porównując sytuację chociażby do ubiegłych świąt, dostrzegam zmianę na plus.

Co roku prowadzi ksiądz rekolekcje dla młodzieży. Tu coś też drgnęło?

Frekwencja podczas rekolekcji zależy od wielu czynników, np. godziny, o której rekolekcje są organizowane. Natomiast jestem przekonany, bo słyszałem to również od innych księży, że w tym roku zdecydowanie więcej młodzieży się spowiadało. Znacznie więcej, niż w latach ubiegłych, a więc więcej osób przyjęło Komunię Świętą. Stąd wniosek, że wierni głębiej przeżywają te święta.

Jednocześnie, jak powiedział kiedyś w jednym z podcastów kardynał Grzegorz Ryś, Kościół zdaje sobie sprawę, że nie jest wciąż dla młodych ludzi superatrakcyjny. Brakuje bowiem przestrzeni, w której młodzi ludzie mogliby czuć, że są ważni i wysłuchani indywidualnie. Ksiądz ma podobne obserwacje?

Źródło: Wprost