Boni: nigdy w życiu nie zatrudniłbym swojego krewnego

Boni: nigdy w życiu nie zatrudniłbym swojego krewnego

Michał Boni (fot. PAP/Radek Pietruszka)
- Jestem zwolennikiem tego, żeby w sytuacjach, w których rodzi się tego rodzaju napięcie i opinia publiczna nie ma takiego przejrzystego obrazu sytuacji, to trzeba pójść dalej, niż zwykła codzienna przyzwoitość nakazuje. I - nie kwestionując dorobku Daniela Kalemby i nie mając nic osobiście ani do ministra Stanisława Kalemby, ani do jego syna - uważam, że w niektórych sytuacjach być może trzeba zrobić kilka kroków dalej - w ten sposób minister administracji i cyfryzacji Michał Boni odpowiedział na pytanie czy syn nowego ministra rolnictwa Daniel Kalemba powinien posłuchać apelu premiera i zrezygnować z pracy w Agencji Rynku Rolnego.
Boni podkreśla jednocześnie, że Tusk w czasie konferencji prasowej, na której ogłosił, że nowym szefem resortu rolnictwa będzie Stanisław Kalemba, mówił o tym, że Daniel Kalemba odejdzie z pracy ponieważ "nastąpiły takie ustalenia". - W najbliższym czasie to się wyjaśni - dodaje.

Szef resortu administracji podkreśla jednocześnie, że nie zgadza się na "politykę rodzinną w resortach" i ocenia, że "coś nie zadziałało w resorcie rolnictwa". - Nigdy w życiu nie zatrudniłbym w swoim ministerstwie mojego krewnego - przekonuje.

TVN24, arb

Czytaj także

 2
  • Zenek   IP
    Jasne, że trzeba zrobić kilka kroków dalej i zwolnić tuska i boniego.
    • Pozdrowienia od TW   IP
      A ja nie zatrudniłbym kłamcy lustracyjnego.