W niebie jest sala dla palących

W niebie jest sala dla palących

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Załgany, pseudoliberalny, dwulicowy” Szymon Hołownia broni polityków ewangelizujących nas kodeksem karnym.
Piotr Najsztub: A więc wojna!

Szymon Hołownia: Dlaczego?

Kiedy dyplomaci wycofują się z placówek, to znaczy, że zaraz będzie wojna.

Faktycznie, ruchy separatystyczne są coraz silniejsze, ale do wojny daleko. Ja ani wojny nie widzę, ani się na nią nie wybieram.

Czyżby? Tomasz Lis napisał chyba o tobie, choć nie wymienił cię z nazwiska, „załgany pseudoliberalny, pseudodoktrynalny, dwie piersi ssący, liberalny katolik, kuriozalny dwulicowiec”.

Nerwy. Mieliśmy ostry spór o to, jak pisać o Kościele, i o ostatnią okładkę „Newsweeka” o księżach, którzy mają dzieci.

Zdarzają się księża, którzy mają dzieci.

Wiem. Tyle że nie można sugerować że „polscy księża mają”, „Kościół zamiata pod dywan”, „tak to już jest”, jeśli za tymi tezami stoi jeden zwyrodnialec, dwa anonimy i niereprezentatywne badania. Poróżniliśmy się co do meritum, a później jak diabeł z pudełka wyskoczyły nerwy.

Ssałeś liberalną pierś Lisa, a okazałeś się niewdzięczny.

Wstydziłbym się, jesteśmy dorośli. A poważnie, ja nic do Tomka nie mam, mamy prawo mieć różne punkty widzenia, fajnie by było zacząć rozmawiać nie o nas, lecz wymieniać argumenty.
Więcej możesz przeczytać w 32/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także