Zamach? Pierwsze słyszę

Zamach? Pierwsze słyszę

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Miesiąc przed publikacją „Rzeczpospolitej” prokuratorzy ostrzegli mnie, że na wraku Tu-154 znaleziono ślady substancji, które mogą pochodzić z materiałów wybuchowych – mówi prokurator generalny Andrzej Seremet.
Wprost: Zebraliśmy pańskie wypowiedzi z ostatnich dwóch lat i nie wiemy: prokuratura bada wątek zamachu w Smoleńsku czy też go ostatecznie pogrzebała?

Prokurator generalny Andrzej Seremet: W pierwszą rocznicę katastrofy – czyli 10 kwietnia 2011 r. – powiedziałem, że nie znaleźliśmy żadnych dowodów na potwierdzenie hipotezy o wybuchu. Taki był ówczesny stan wiedzy i możliwości prokuratorów. Zarówno odczyty czarnych skrzynek, w tym polskiego rejestratora ATM, jak i wyniki sekcji zwłok, badania ubrań ofiar katastrofy i opinia Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii nie potwierdziły wybuchu na pokładzie samolotu.

Mówił pan wówczas o „zakończeniu badania wątku” oraz o „wyczerpaniu wszystkich czynności dowodowych”. Definitywnie przesądzał pan, że zamachu nie było.

Zastrzegałem: zaczniemy znów badać ten wątek, jeśli pojawią się nowe możliwości dowodowe.

Rozumiemy, że sytuacja się zmieniła.

Tak, po powołaniu zespołu biegłych pomagających nam w śledztwie. Uznali oni, że należy przeprowadzić bardziej szczegółowe badania wraku, w tym na obecność materiałów wybuchowych. I to jest cała tajemnica.
Więcej możesz przeczytać w 46/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 2

Czytaj także