Wietnamskie władze zatrzymały w ostatnich miesiącach wielu dysydentów. "Rząd nadal zatrzymuje, zamyka w więzieniach i prześladuje tych, którzy domagają się reform demokratycznych i odpowiedzialnego rządu" - napisała w komunikacie Human Rights Watch.
W Hajfongu (100 km na wschód od Hanoi)- podaje Human Rights Watch - zatrzymano 75-letniego Dama Minha, który był "przetrzymywany przez 11 dni i przesłuchiwany w sprawie utrzymywania kontaktów z innymi dysydentami". Został zwolniony 10 grudnia. Minh znany jest z otwartego mówienia o korupcji i łamaniu praw człowieka w Wietnamie.
Przez kilka dni przesłuchiwany był Vu Cao Quan, który opuścił partię w roku 1999, protestując przeciw wydaleniu emerytowanego generała i dysydenta Tran Do.
Human Rights Watch przytacza także nazwiska dwóch innych dysydentów: Phama Honga Sona i Chi Quanga. Pierwszy z nich, autor nieprzychylnego wobec władz artykułu: "co to jest demokracja?" stanie wkrótce przed sądem. Drugi został skazany na cztery lata więzienia w procesie za zamkniętymi drzwiami za publikowanie krytycznych artykułów w internecie.
sg, pap