Najwyższy przywódca Iranu nie żyje? Oświadczenie Binjamina Netanjahu

Najwyższy przywódca Iranu nie żyje? Oświadczenie Binjamina Netanjahu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Benjamin Netanjahu
Benjamin Netanjahu Źródło: Newspix.pl / ABACA
Jak przekazał w telewizyjnym oświadczeniu premier Izraela Binjamin Netanjahu, „wiele znaków wskazuje na to, że Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei nie żyje”.

„Zniszczyliśmy rezydencję Chameneiego, zabiliśmy dowódców Gwardii Rewolucyjnej i wysokich urzędników sektora nuklearnego” – podkreślił Netanjahu.

Polityk nie powiedział jednak wprost, że duchowy i polityczny przywódca Iranu nie żyje. Zaapelował natomiast do Irańczyków, by – jak stwierdził – „zalali ulicę i dokończyli robotę”.

Teheran zaprzecza. „Najwyższy przywódca Iranu, o ile wiem, żyje”

Strona irańska nie potwierdziła doniesień przekazanych przez szefa izraelskiego rządu. „Najwyższy przywódca Iranu, o ile wiem, żyje” – powiedział wcześniej minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.

Dodał również, że w wyniku ataku Iran stracił „jednego dowódcę lub dwóch”.

Agencja Reuters informowała z kolei, powołując się na członka rady miasta Teheran, że wśród ofiar mieli znaleźć się zięć oraz synowa Chameneiego. Te informacje również nie zostały oficjalnie potwierdzone przez władze w Teheranie.

Chamenei jednym z głównych celów operacji

Według agencji informacyjnych, Ali Chamenei był jednym z kluczowych celów sobotniej operacji militarnej. Wśród potencjalnych celów ataków wymieniano również szefa sztabu sił zbrojnych Abdolrahima Musawiego, prezydenta Masuda Pezeszkiana, sekretarza irańskiej Rady Obrony Alego Szamkaniego oraz sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Laridżaniego.

Część uderzeń wymierzono w kompleks mieszkalno-administracyjny należący do najwyższego przywódcy. Zachodnie media opublikowały zdjęcia satelitarne, na których widać poważne uszkodzenia kilku budynków znajdujących się na terenie tej rezydencji.

USA i Izrael zaatakowały Iran. Trump: "Chcę wolności dla ludzi"

Prezydent USA Donald Trump kilka godzin temu publicznie odniósł się do rozpoczętej operacji wojskowej przeciwko Iranowi. W rozmowie telefonicznej z redakcją The Washington Post podkreślił, że jego nadrzędnym celem jest wsparcie irańskiego społeczeństwa.

– Jedyne, czego chcę, to wolność dla ludzi – powiedział w krótkim wywiadzie telefonicznym po godzinie 4 nad ranem czasu lokalnego (czyli po godzinie 10 w Polsce). Trump nie odpowiedział na pytania dotyczące ewentualnego zaangażowania wojsk lądowych ani skali działań militarnych. – Chcę bezpiecznego narodu i to właśnie będziemy mieć – podkreślił.

Czytaj też:
Bliski Wschód w ogniu. Do gry wchodzą Huti
Czytaj też:
Trump ujawnił prawdziwy cel ataku na Iran. "Jedyne, czego chcę"

Opracowała:
Źródło: Al Majadin