Ewa Stankiewicz: zgadzam się z sensem wypowiedzi Grzegorza Brauna

Ewa Stankiewicz: zgadzam się z sensem wypowiedzi Grzegorza Brauna

Dodano:   /  Zmieniono: 25
Ewa Stankiewicz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
"Państwo, które nie grozi karą mordercom i zdrajcom stanu, nawet tej zdrady nie pozwala nazwać – takie państwo nie może się ostać, jego byt jest zagrożony" - napisała w portalu wpolityce.pl Ewa Stankiewicz, prezes Stowarzyszenia Solidarni 2010. Stankiewicz przyznała, że zgadza się z sensem wypowiedzi Grzegorza Brauna.
Reżyser Grzegorz Braun podczas spotkania w dyskusyjnym Klubie Ronina mówił m.in., że "kule powinny świstać" i że wiara w pacyfizm to przesąd.

"Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co?"

"Wiara, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną w sposób nagły, drastyczny wyprawieni na tamten świat z tuzin redaktorów »Wyborczej« i ze dwa tuziny drugiej gwiazdy śmierci mediów centralnych - TVN. Nie wspominam o etatowych zdrajcach ze starego reżimu. Jeśli się nie rozstrzela co dziesiątego, to znaczy: hulaj, dusza, piekła nie ma. Jeżeli nie karze się śmiercią za zdradę, to co?" - mówił Braun, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Oświadczenie Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wyraziło zaniepokojenie "skandaliczną wypowiedzią reżysera Grzegorza Brauna, w której zawarte są spekulacje na temat potrzeby mordowania między innymi dziennikarzy »Gazety Wyborczej« i TVN, a  także innych osób".

Stankiewicz: Braun nie nawołuje do samosądów

Ewa Stankiewicz, szefowa Stowarzyszenia Solidarni 2010, napisała w artykule dla portalu wpolityce.pl, że zgadza się z sensem wypowiedzi Grzegorza Brauna, który  - jej zdaniem - sprowadza się do tego, iż gdyby w Polsce istniały wolne sądy a władza kierowałaby się racją stanu, to część "mainstreamowych  dziennikarzy" oraz część osób będących u władzy "należałoby poddać najwyższemu wymiarowi kary".

Zdaniem Ewy Stankiewicz, Grzegorz Braun nie nawoływał do samosądów, lecz do sądów. Według szefowej Solidarnych 2010, w Polsce nie ma sądów lecz jedynie ich atrapy, "narzędzie opresji władzy reżimu III RP".

Stankiewicz przypomina "zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego"

Ewa Stankiewicz napisała też, że to otoczenie premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego uczyniło z języka nienawiści język powszechnie akceptowany. Według Ewy Stankiewicz, do mordu wzywają najwyższe władze, w tym szef MSZ Radosław Sikorski, który mówił o "dorzynaniu watahy" oraz Janusz Palikot, który mówił, że "zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie". Stankiewicz zarzuciła Bronisławowi Komorowskiemu, że słowami "jaki prezydent taki zamach" oraz "żałuję, że nie powiedziałem tego mocniej" szydził z próby zabicia głowy państwa, czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Stankiewicz: brońmy Brauna

Zdaniem Ewy Stankiewicz, Grzegorz Braun jest w Polsce prześladowany m.in. za napisanie, że Jan Miodek był tajnym współpracownikiem SB. Według Ewy Stankiewicz,"reżim nie zostawi go w spokoju", bo Grzegorz Braun "jest za zdolny i za niepokorny". "Brońmy Brauna" - zaapelowała szefowa Solidarnych 2010.

zew, SDP, "Gazeta Wyborcza", wpolityce.pl
+
 25

Czytaj także