Homoseksualiści: nasza seksualność jest "płynna"

Homoseksualiści: nasza seksualność jest "płynna"

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Homoseksualizm jest "płynny"? (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Podczas konferencji zorganizowanej przez Prideworks for LGBT Youth pt. „Beyond Bisexuality: Living Beetween the Labels” stwierdzono, że seksualność jest czymś niezwykle „płynnym” i upodobania seksualne często zmieniają się. To wyłom w oficjalnej doktrynie środowisk homoseksualnych - podaje serwis internetowy "Gościa Niedzielnego".
Serwis zauważa, że środowiska gejowskie zwykle utrzymują, że homoseksualizm jest cechą trwałą, niezależną od woli, w związku z czym nie należy go leczyć. W amerykańskim stanie Kalifornia pojawiły się przepisy prawne zabraniające leczenia homoseksualizmu u nieletnich.

Tymczasem podczas konferencji zorganizowanej 16 listopada na uniwersytecie stanowym w Connecticut przez Prideworks for LGBT Youth stwierdzono, że seksualność jest czymś "płynnym". Upodobania seksualne często się zmieniają - raz można być homoseksualistą, a po pewnym czasie - heteroseksualistą.

pr, gosc.pl
 2
  • ktośś   IP
    eeee chyba nie zrozumiał tego, co było w The L word ;)
    • Anka   IP
      Serwis „Gościa Niedzielnego” bzdurzy jak zawsze! Wystarczy przecież ruszyć mózgiem.

      Po pierwsze, skrót LGBT wyjaśnia wszystko. Organizacja skupia również osoby biseksualne. Temat konferencji wyjaśnia jeszcze więcej (ciekawe dlaczego nie został przetłumaczony?) „Poza biseksualność. Życie pomiędzy etykietkami”.

      Po trzecie: rzecz dzieje się w USA w środowisku UNIWERSYTECKIM. To wyjaśnia dodatkowo, że chodzi o tzw. jajogłowych ;) Dyskurs akademicki od kilkudziesięciu lat fascynuje się pojęciami płynnej tożsamości, samookreślenia, przekraczania granic... Pokłosie postmodernizmu. Dlatego tak sformułowano ten temat.

      A w kwestii gejów: niech się SAMI zdefiniują. Co do ich „leczenia” – pełny absurd, bo po co leczyć? Homoseksualizm nie jest chorobą. Leczmy raka.

      Czytaj także