Wałęsa: czasem mam pusto w lodówce

Wałęsa: czasem mam pusto w lodówce

Lech Wałęsa (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Książka mojej żony nie powinna powstać. Jestem za prawdą i równouprawnieniem, ale nie nagle, nie po 50 latach małżeństwa! Odzwyczaiłem się robić herbatę, kroić chleb. A teraz nie mam wyboru – opowiada Lech Wałęsa w rozmowie z Michałem Majewskim i Pawłem Reszką.
Michał Majewski i Paweł Reszka: Jak pan przyjmuje aktywność publiczną swej żony i sukces książki, którą napisała? 

Lech Wałęsa: Z jednego punktu widzenia należy się cieszyć, bo to jest duża kariera. Z małżeńskiego punktu widzenia, nie mam powodów do radości. Przez 50 lat miałem spokój, byłem ważniejszy! Teraz ważniejsza jest żona. Przychodzę do domu, lodówka pusta, bo ona akurat pojechała na spotkanie autorskie.

Osiągnęła sukces!

No tak! Ludzie lubią dowiedzieć się czegoś sensacyjnego o prywatnym życiu. Szczególnie, jak ktoś komuś dołoży. A więc po tylu spokojnych latach mam teraz pisarkę w domu. Trudne to jest dla mnie.

Pisze  coś nowego? 

Jak ktoś coś polubi, to potem ciężko go zatrzymać. Powiem wam, że teraz bardziej uważam na to, co w domu mówię. Żona, oczywiście, w książce nie skłamała, wszystko było tak jak napisała. Ja też jestem za prawdą i równouprawnieniem, ale nie nagle, nie po 50 latach małżeństwa! Odzwyczaiłem się robić sobie herbatę, kroić chleb. A teraz nie mam wyboru. To mi się nie podoba. Gdyby tak było od początku to co innego, ale zawsze było inaczej.

W książce żony jest sporo bolesnych uwag pod pana adresem. Zabolało?

I tak i nie. Posłałem żonę po Nobla, a ona mówi, że pojechała jako Matka Polka? No to była zmiana koncepcji! Jednak byłem za sterem, a nie żona. Ta książka w ogóle nie powinna była powstać. Mamy dość swoich problemów, a dzięki książce doładowaliśmy sobie nowych. No, ale zabronić niczego nie mogę. Tym bardziej, że prawda tak wyglądała. A może ta prawda pomoże innym?

Ale żona jest zadowolona z książki?

Tak, jest przekonana, że zrobiła dobrą robotę. I akurat w tej sprawie mamy różne zdania. Nie zgadzam się z nią, ale nie na tyle, żeby rozbić małżeństwo. Jestem zły, bo wydałem z pięć książek i wszystkich razem nie sprzedałem tyle, ile ona jednym ruchem. Byliśmy pięknym małżeństwem. Żadnej kłótni, a teraz to się trochę za głowy łapiemy. Pojawiają się napięcia. Wszystko jest ok, tylko za późno się to wydarzyło.

Cały wywiad z Lechem Wałęsą
można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który od niedzielnego wieczora będzie dostępny w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie tygodnika dostępne będzie również na Facebooku.

Czytaj także

 244
  • Wiktoria   IP
    Panie Wałęsa u mnie światełko świeci kaszanka się pałęta margaryna to jest już dobrze ja nie mam takich zasług nie obchodzi mnie pana życie prywatne trochę jest to nie smaczne wyciąganie brudów chyba że jest z tego pieniądze
    • AntośN43   IP
      Mały wstęp: do tej pory występowałem po nickiem Antoś. Ponieważ zauważyłem, że pod tym samym nickiem występuje jeszcze inna osoba, zmieniam swój nick na AntośN43. Długi czas nie uczestniczyłem w dyskusjach. Jak stali uczestnicy tego forum wiedzą, nie jestem "wielbicielem polityków" - jestem apolityczny, dlatego, że z małymi wyjątkami, politycy - bez względu na opcję - dbają tylko o własną kieszeń, a nie o dobro swoich wyborców.
      A teraz ad rem: Zaznaczam, że za nie długo będę też obchodził 50-lecie ślubu. Robię zakupy, załatwiam sprawy urzędowe i pomagam w domu. A ty człowieku zapomniałeś jak sie parzy herbatkę i kroi chleb? A kim Ty do cholery jesteś. Panem i władcą? Może żona powinna Ci jeszcze d......... podcierać. Jesteś facetem bez jaj. Nie obchodzą mnie w tej chwili twoje zasługi, czy byłeś agentem, czy nie, ale dla mnie jesteś zwykłym bufonem. Dobrze, że Twoja żona napisała tą książke. W moim głębokim przekonaniu nie zrobiła tego dla sławy, ale dlatego, że miała Cię dość i chciała cię choć trochę "odbrązowić". Nie nadarmo Urbaban (którego nie znoszę) odliczał w "NIE" dni do końca twojwj prezydentury. Kiedyś jedździłem dużo po Europie i ciągle słyszałem: "kogo wy wybraliście na prezydenta" Najadłem się mnóstwo wstydu. Ale kogo mieliśmy wybierać - Tymińskiego??!!. Moja rada: zamknij się wreszcie, schowaj swoje podłe ego do kieszeni. WYŁĄCZ SIĘ!!!!!!!!!!!
      • AntośN43   IP
        Mały wstęp: do tej pory występowałem po nickiem Antoś. Ponieważ zauważyłem, że pod tym samym nickiem występuje jeszcze inna osoba, zmieniam swój nick na AntośN43. Długi czas nie uczestniczyłem w dyskusjach. Jak stali uczestnicy tego forum, nie jestem "wielbicielem polityków" - jestem apolityczny, dlatego, że z małymi wyjątkami, politycy - bez względu na opcję - dbają tylko o własną kiszeń, a nie o dobro swoich wyborców. Nie wchodzę w to, jakie są twoje zasługi, czy byłeś agentem, czy nie. Ja też dobiegam 50-cio lecia rocznicy ślubu. Chodzę po zakupy, załatwiam sprawy urzędowe, pomagam w domu. Nie zapomniałem też jak zaparzyć herbatę i kroić chleb. Soda uderzyła Ci do głowy, a dla mnie jako człowiek i mąż jesteś ...............Nie będę używał nie cenzuralnych słów. Dawniej dużo jeździłem dużo po Europie i ciągle słyszałem: " kogo wy wybraliście na prezydenta!" Najadłem się kupę wstydu! Twoja żona bardzo dobrze zrobiła pisząc swą książkę. W moim głębokim przekonaniu, nie napisała jej dla sławy, ale żeby Ciebie choć trochę "odbrązowić". Nie na darmo Urban (którego nie znoszę) w "NIE" odliczał dni do końca Twojej prezydentury. Dla mnie człowieku jesteś zwykłym ....................
        • Jonash   IP
          Temu zawsze tylko koryto w głowie__!
          • erzac   IP
            idz na szczaw - bufonie

            Czytaj także