Bomba tygodnia

Bomba tygodnia

Dodano:   /  Zmieniono: 

Plagiaty jak mrówki

Ewa Chodakowska, kobieta, której udało się rozruszać tyjące Polki, została oskrażona o plagiat. Niejaka Sylwia Wiesenberg, trenerka fitnessu z USA, uznała, że Chodakowska ją kopiuje. Padłam trupem ze śmiechu, bo nie wiedziałam, że jest jakieś prawo autorskie obejmujące rytmiczne machanie nogą i ręką oraz pompki. Ale o pani Sylwii świat usłyszał. Jest aferka i jest pięknie. Dziwne, że ktoś się rzuca na Chodakowską, kiedy polski szołbiz kopiowaniem, a czasem wręcz kradzieżą pomysłów w dużej mierze stoi. Ostatnio głośno było o wykazanej przez znawców mody uderzającej inspiracji La Manii kolekcją Giambattisty Vallego. Paru światowych projektantów, takich jak Rick Owens czy Haider Ackermann, byłoby zdziwionych, jak wielki wpływ wywierają na polskich projektantów. Wiele krawcowych w Warszawie (i nie tylko) żyje z tego, że naszym gwiazdom i niektórym „ikonom mody” robią od ręki „gucci” ewentualnie „burberry”. Innymi słowy, przychodzi gwiazda z wyrwaną stroną „Vogue’a” i każe sobie uszyć markowy ciuszek. No, w zasadzie markowy inaczej. Później prasa to wyłapuje, szczególnie jeśli podróbka jest fatalnie wykonana. Jak to kiedyś było w przypadku Dody, niezdarnie kopiującej słynny komplet Louisa Vuittona, który Joanna Horodyńska, znająca się na markach jak mało kto, określiła jako „wizerunkowy upadek”. Głośna była też afera z nadmierną obecnością na polskich dywanach podrobionych torebek LV. Blogerzy modowi tropili podróbki na tzw. salonach i łapali na ich noszeniu polskie gwiazdy. Twórczynie blogów też zresztą święte nie są. Serwis Niemodne Polki ujawnił, na jaką skalę (dla mnie szokującą) polskie blogerki modowe noszą kopie markowych ubrań szyte przez ich zdolne mamy lub kupowane w portalach oferujących ordynarne kopie markowych ubrań. Przy tym wszystkim machająca rytmicznie nogą Chodakowska to małe miki.

Na niebiesko

Knajpa Piotra Najsztuba, czyli Przegryź, zyskała nową szatę graficzną. Ktoś oblał witrynę restauracji niebieską farbą. Podobno za kolorowym atakiem stoją anarchiści obarczający Najsztuba winą za głopotę mediów, polityków i dziennikarzy oraz za „pierdo- -niusy”. Życzą mu, żeby „przegryzł sobie grdykę”. Moi drodzy anarchiści, niedługo stanie do was kolejka restauratorów chętnych do oblania ich knajpy czymkolwiek, bowiem takiej reklamy Najsztub nie miał nigdy. To dopiero jest kuchenna rewolucja!

Jedyne takie trio

W „DD TVN” rozegrał się estetyczny dramat. Pokazano w nim trzy panie, w tym niejaką Patty, wyglądające jak klientki niewidomego chirurga plastycznego. Udawały, że śpiewają do tekstu „nanana”, grając na klawiszach i gitarze. Polska zalała trio zasłużonym hejtem, ale w ciągu kilku godzin wszyscy usłyszeli o Patty. Okazało się, że miała to być prowokacja estetyczna i test na poczucie humoru. Gitarzystka zespołu, niedoszła „top model”, ujawniła skromnie w tabloidzie: „Jestem modelką, miałam pięknie wyglądać, a gitara była dla ozdoby. Wykonałam swoje zadanie perfekcyjnie”. Słowo „pięknie” najwyraźniej wymaga od dzisiaj nowej definicji.

a poza tym...

Z reklamy do serialu znana z reklamy pewnej telefonii blondynka Barbara Kurdej-Szatan robi błyskawiczną karierę. I dobrze. Widać, że ta dziewczyna, która w reklamach przyćmiła uznane polskie gwiazdy, to zdolna i zabawna bestia z osobowością. Zastąpi Małgorzatę Sochę w Teatrze 6. Piętro i zagra z Tomaszem Karolakiem w nowym serialu „Baron 24”. Jeśli nie zwariuje od nadmiaru propozycji i jeśli nie odbije jej palma, narodzi się naprawdę spora gwiazda. Oby.

Dramacik Znany z udziału w filmie „Kac Wawa”, a w wolnych chwilach doskonały aktor Borys Szyc ma świetną rękę do lansowania swoich narzeczonych. A wszystko w imię zasady „od zera do bohatera”. Spod jego opiekuńczej ręki wyszła m.in. projektantka Kaja Śródka. Para rozstała się dawno, ale rany wciąż krwawią. W konfesjonale gwiazd, jakim jest Facebook, Kaja ujawniła, że odkąd rozstała się z BS, nie zapraszają jej na niektóre pokazy. Prawdziwy dramat. Dziewczyno, zanim się pokazałaś z owym BS, słyszała o tobie jedynie najbliższa rodzina. Po pierwszym wspólnym zdjęciu zna cię cała Polska. Mało?

Więcej możesz przeczytać w 43/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także