Nawrocki w trudnym położeniu. Sikorski zadał mu kłopotliwe pytanie

Nawrocki w trudnym położeniu. Sikorski zadał mu kłopotliwe pytanie

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Sporo emocji wśród polityków wywołuje obecność Zbigniewa Ziobry w USA. Radosław Sikorski przyznał, że chciałby wiedzieć, czy Karol Nawrocki skontaktuje się w tej sprawie z Donaldem Trumpem.

Przypomnijmy, 10 maja były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że wyjechał z Węgier do Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie dla TV Republika ujawnił, że teraz będzie współpracował ze stacją i został jej korespondentem.

Ziobro wyjechał do USA. Sikorski o „wydaniu zbiegów”

13 maja konferencji przed Pałacem Prezydenckim poseł lewicy Tomasz Trela zapowiedział działania w sprawie wyjazdu posła PiS Ziobry do Stanów Zjednoczonych. – Skierujemy oficjalne zapytania do prezydenta Karola Nawrockiego, czy Pałac Prezydencki, prezydent, jego otoczenie brało udział w pomocy dla Zbigniewa Ziobry – mówił polityk.

Do tych słów odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. “Więcej. Chciałabym wiedzieć, czy prezydent Karol Nawrocki poprosi prezydenta USA o wydanie zbiegów Polsce” – napisał w serwisie X. Polityk mógł w ten sposób nawiązać do wyjazdu Ziobry oraz rzekomego przeniesienia się do Stanów Zjednoczonych również Marcina Romanowskiego.

Na antenie TVN24 szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski zapowiedział, że w sprawie Ziobry będzie rozmawiać z ambasadorem USA Tomem Rose'em.

Nawrocki ws. wyjazdu Ziobry. Co z relacjami z USA?

13 maja podczas konferencji w Bukareszcie Karol Nawrocki został zapytany, czy obecność Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych może negatywnie wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie.

Prezydent stwierdził, że gdy dzieją się „rzeczy ważne, fundamentalne dla naszego bezpieczeństwa, dla Polek i dla Polaków i dla naszego regionu, inni zajmują się wizą dla prywatnego człowieka, który wyjechał, wypełniając formularz i znalazł się w Stanach Zjednoczonych”.

– Ja sobie nie wyobrażam, że to by jakikolwiek sposób mogłaby wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie. Zarówno ja, jak i prezydent Trump jesteśmy poważnymi przywódcami i wiemy, co jest ważne – podkreślił Nawrocki. – Ważne są kwestie militarne, wojskowe, bezpieczeństwa, grupa G20, 300 lat relacji transatlantyckich, a nie wiza i wyjazd człowieka, który nie mógł się spodziewać uczciwego procesu w Polsce – dodał.

– Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie, aby to wprowadzać to relacji polsko-amerykanskich, bo to by było niepoważne i nieodpowiedzialne – stwierdził polityk.

Czytaj też:
Romanowski wyjechał z Węgier? Zaskakujące ustalenia mediów: „Mieszkanie wyczyszczone”
Czytaj też:
Kto pomagał Ziobrze? Nowy komunikat prokuratury

Opracowała:
Źródło: X