Zełenski podpisał kontrowersyjny dekret. Polakom się to nie spodoba

Zełenski podpisał kontrowersyjny dekret. Polakom się to nie spodoba

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski Źródło: Shutterstock / photowalking
Wołodymyr Zełenski podpisał dekret. Czy decyzja prezydenta Ukrainy spotka się z negatywną reakcją polskiego ministerstwa spraw zagranicznych?

W czasie drugiej wojny światowej, na terenie województwa wołyńskiego, miało miejsce ludobójstwo. Ukraińscy nacjonaliści (OUN-UPA) dokonali rzezi wołyńskiej – zabili najprawdopodobniej ok. 50-60 tys. Polaków. Wśród ofiar byli głównie cywile – odpowiedzialni za tragedię napadali na wsie i palili je, a mieszkańców poddawali torturom, na końcu brutalnie ich mordując.

Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia są dla większości Polaków synonimami zła. Tymczasem Zełenski zdecydował o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej imienia: „Bohaterów UPA”.

Prezydencki dekret dotyczy Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ”. Polityk postanowił go podpisać „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Rzeź wołyńska. Co mówił ws. szef MSZ? Warto przypomnieć słowa ministra

Półtora roku temu Radosław Sikorski, podczas transmisji na żywo, którą prowadził na platformie YouTube, został zapytany o tzw. rzeź wołyńską. Internauta pytał szefa MSZ, czy sprawą tą rząd zamierza się w ogóle zajmować – w końcu jest ona jedną z kluczowych, gdy chodzi o relacje polsko-ukraińskie.

Minister zapewniał wówczas, że jego resort „nie ustąpi w tej sprawie”. – Uważamy, że (...) to nie jest kwestia polityczna, to nie powinno być przedmiotem jakichś targów – to jest po prostu chrześcijański obowiązek, który świadczy o nas – podkreślał Sikorski. – Myśmy się nie targowali z Niemcami o to, żeby sobie pochowali swoich żołnierzy w Polsce, czy ze stroną żydowską, która akurat odwrotnie – chciała żeby nie ekshumować ofiar zbrodni w Jedwabnem – mówił.

– 100 tys. żołnierzy wehrmachtu zostało ekshumowanych i pochowanych w indywidualnych grobach na terenie Ukrainy. (...) Uważamy, że nasi rodacy, którzy nie byli tam agresorami, mają chociażby takie prawa, jak żołnierze wehrmachtu – zaznaczał pod koniec 2024 roku.

Czytaj też:
Tusk i Starmer podpisali traktat. Nowy etap w historii Polski i Wielkiej Brytanii
Czytaj też:
9 proc. ukraińskiej emerytury – w Polsce opieka zdrowotna za darmo

Źródło: „Fakt”