Premier Turcji grozi "spiskowcom" łamaniem rąk

Premier Turcji grozi "spiskowcom" łamaniem rąk

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan, fot. KRZYSZTOF BURSKI / Newspix.pl / Źródło: Newspix.pl
Turecka policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych przeciw Turkom protestującym w Stambule po wybuchu afery korupcyjnej w rządzie. Premier Erdogan obiecał, że połamie "spiskowcom" ręce - donosi BBC.
Premier Erdogan podczas spotkania z sympatykami swojej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w prowincji Giresum nad Morzem Czarnym zapewniał, że "połamie ręce" tym, którzy „ośmielą się krzywdzić" rząd i „stawiać pułapki” dla jego przedstawicieli - donosi BBC.

Oświadczenie premiera to odpowiedź na coraz głośniejszą aferę korupcyjną, którą nazywa „spiskiem” przeciw niemu i próbą podważenia jego władzy. Afera korupcyjna wybuchła w ubiegłym tygodniu. Są w ną zamieszani synowie ministrów gospodarki i spraw wewnętrznych. Szef MSW, Muammer Guler, podał się w związku z aferą do dymisji.

W sprawie zarzuty usłyszały 24 osoby. Pod zarzutem nadużycia władzy i zatajania śledztwa usunięto z wysokich stanowisk kilkudziesięciu komendantów policji, odpowiedzialnych za walkę z korupcją i przestępczością zorganizowaną. Komentatorzy twierdzą, że śledztwo może być wynikiem walki o władzę między rządem a zwolennikami Fethullaha Gulena, wpływowego islamskiego duchownego, żyjącego na emigracji w USA.

Jego ruch Hizmet (Służba) popierał partię Erdogana od 2002 roku. Ostatnio sojusz został zerwany. Uważano, że Hizmet ma wpływowych ludzi w policji i sądach. Sam skandal korupcyjny wybuchł na kilka miesięcy przed wyborami lokalnymi, które komentatorzy uważają za test dla szefa rządu i jego partii.

Tymczasem tysiące osób protestuje na ulicach tureckich miast. Demonstranci skandują hasła „korupcja jest wszędzie”. Protesty to echo masowego protestu na placu Taksim, który odbył się w lecie tego roku.

BBC, tk
+
 1

Czytaj także