Pentagon oszacował "wartość" Saddama Husajna na 200 tys. dolarów - tyle wynosi nagroda za informacje o (byłym?) irackim przywódcy lub jego najbliższych współpracownikach.
Decyzje o przyznawaniu nagród ma podejmować osobiście sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld. Sama kwota wydaje się jednak być bardziej symbolem - za Osamę bin Ladena z budżetu federalnego FBI obiecuje wypłacić 25 mln dolarów (dodatkowe 2 mln dolarów zaoferowały linie lotnicze które straciły samoloty w zamachach 11 września 2001 r.).
Poza tym amerykańscy żołnierze mogą samodzielnie decydować o nagradzaniu Irakijczyków, którzy postanowią ujawniać informacje m.in. o broni masowego rażenia. Dowodzący całą operacją gen. Tommy Franks na nagrody może przeznaczyć do 50 tys. dolarów, a poszczególni oficerowie działający bezpośrednio w Iraku do 2,5 tys. dolarów. Oprócz tego Donald Rumsfeld zaoferował nagrody finansowe osobom, które dobrowolnie zwrócą mienie skradzione z irackich muzeów.
sg, newsru.com