Piątkowe obrady Sejmu przebiegają w wyjątkowo gorącej atmosferze. Już od początku posiedzenia nie brakowało politycznych uszczypliwości. Największe emocje wywołali Przemysław Czarnek oraz Janusz Kowalski, którego słowa niespodziewanie spotkały się z aplauzem ze strony ław rządowych, w tym samego Donalda Tuska.
Janusz Kowalski apeluje do polityków PiS
Janusz Kowalski, który niedawno opuścił szeregi PiS, zaapelował do polityków prawicy o „zakończenie publicznych sporów i skupienie się na walce z rządem”. W swoim wystąpieniu zapowiedział również utworzenie przed Sejmem „miasteczka gniewu”, w którym mają protestować m.in. przedsiębiorcy, rolnicy oraz pacjenci.
– Miasteczko gniewu, panie Tusk, będzie do tej pory, dopóki pana rząd nie upadnie. Oszukaliście Polaków we wszystkich sprawach – grzmiał parlamentarzysta. Chwilę później zwrócił się bezpośrednio do polityków prawicy. – Apeluję do całej prawicy: zajmijcie się Polską, zajmijcie się Tuskiem, a nie waszymi wewnętrznymi rzeczami. Dość wypłakiwania się do TVN-u, pierzcie brudy we własnych szeregach. Nie róbcie tego, co jest dzisiaj dobre dla Tuska. Zajmijcie się Tuskiem. Pełna mobilizacja! – dodał.
Sejm. Wymowna reakcja Tuska na słowa Kowalskiego
Wystąpienie polityka wywołało mieszane reakcje na sali plenarnej. Część posłów reagowała buczeniem, jednak w ławach koalicji rządzącej pojawiły się wyraźne oznaki rozbawienia i aprobaty. Oklaski bili m.in. Donald Tusk oraz Barbara Nowacka.
Chwilę wcześniej emocje podgrzał również Przemysław Czarnek. Były minister edukacji oskarżał rząd o życie w „urojonej rzeczywistości” i ostro krytykował zmiany obyczajowe. – Jeden z was, pan Rafał, postanowił zarejestrować związek, który nazwał małżeństwem. Matrimonium to jest związek kobiety i mężczyzny, a wy niszczycie państwo – przekonywał polityk PiS.
Czarzasty upomniał Czarnka i Kowalskiego
Na jego wystąpienie błyskawicznie zareagował marszałek Sejmu. – Uprzejmie informuję, niezłośliwie pana potencjalnego premiera, że oklaski słabną – komentował ironicznie.
Kilka minut później Włodzimierz Czarzasty ponownie zwrócił się do Janusza Kowalskiego, obserwując reakcje sali na jego przemówienie. – Panie pośle, bo widzę, jak pan jest witany, ja mogę panu zmienić miejsce do siedzenia, jak pan chce – rzucił z uśmiechem marszałek.
Czytaj też:
W PiS zawrzało po wyjeździe Ziobry. „Afera jak Watergate”Czytaj też:
Nagły zwrot w Sejmie. Czarzasty przekazał pilny komunikat
