Amerykańska armia raczej nie zdecyduje się na wysłanie do Polski kolejnej brygady pancernej liczącej około 4 tys. żołnierzy. Szef MON uspokajał, że chodzi jedynie o reorganizację, jednak gen. Jarosław Gromadziński uważa, że sprawa ma znacznie głębsze podłoże.
Były dowódca Eurokorpusu podkreśla, że nie oznacza to zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy, w Polsce. Zamiast nowej brygady do kraju pozostaną na dłużej wojskowi, którzy już stacjonują nad Wisłą. Ich pobyt ma zostać wydłużony o około dziewięć miesięcy.
Wojna w Iranie uderzyła w budżet Pentagonu?
Zdaniem generała powodem decyzji są problemy finansowe amerykańskiego Departamentu Obrony. Jak tłumaczył w rozmowie z Onetem, działania militarne związane z konfliktem w Iranie były finansowane z bieżącego budżetu Pentagonu.
Według Gromadzińskiego obecny deficyt armii USA może wynosić nawet od 4 do 6 mld dolarów. W takiej sytuacji administracja Donalda Trumpa zaczęła szukać oszczędności, a jednym z najłatwiejszych sposobów jest ograniczenie kosztownych rotacji wojskowych między kontynentami.
Generał zwraca uwagę, że transport całej brygady przez Atlantyk to ogromne koszty logistyczne. Jego zdaniem Polska może być jedynie początkiem szerszego procesu. W kolejnych miesiącach podobne decyzje mogą dotyczyć także innych amerykańskich baz na świecie.
Liczebność żołnierzy a bezpieczeństwo regionu
Europa Wschodnia wciąż pozostaje jednym z kluczowych obszarów związanych z wojną w Ukrainie. Gen. Gromadziński przyznaje, że sygnały płynące z USA mogą przełożyć się także na ograniczenie części działań w tym regionie.
Jednocześnie zaznacza, że USA nadal kierują się własną hierarchią priorytetów, więc pomoc dla Ukrainy może pozostać jednym z najważniejszych celów finansowania.
Generał ostrzega także przed problemami MON
W rozmowie pojawił się również wątek sytuacji finansowej polskiego resortu obrony. Według gen. Gromadzińskiego aż 60 proc. wydatków MON ma być obecnie przeznaczanych na spłatę kredytów związanych z modernizacją armii.
Mimo niepokojących sygnałów generał studzi nastroje i apeluje jednak o spokój. Jego zdaniem możliwe jest, że Pentagon znajdzie dodatkowe środki i obecna sytuacja okaże się jedynie czasowym problemem budżetowym.
Czytaj też:
USA zmieniają plany wobec żołnierzy w Polsce? Nocna reakcja MONCzytaj też:
Program Narew rządzi. Pierwsze rakiety z Zielonki powstaną w 2028 roku
