Branżowe amerykańskie serwisy poinformowały, że Stany Zjednoczone zrezygnowały z pomysłu wysłania do Polski czterech tysięcy żołnierzy. Sprawa dotyczy żołnierzy należących do 1. Dywizji Kawalerii armii USA.
Nagły zwrot ws. wojsk USA w Polsce? MON reaguje
W środę 13 maja amerykański przedstawiciel wojskowy potwierdził doniesienia o zmianie planów, jednak nie ujawnił żadnych szczegółów. Jeszcze tego samego wieczoru, po godz. 23, Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że sytuacja nie odnosi się do Polski.
„Ta sprawa nie dotyczy Polski. Wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie. Szybko rozwijające się zdolności Sił Zbrojnych RP i obecność sił USA w Polsce wzmacniają wschodnią flankę NATO” – przekazał szef MON we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
„To nieprawda. Ten komunikat dotyczy Niemiec. Nie dotyczy Polski. Polska sukcesywnie zabiega o zwiększenie obecności wojsk amerykańskich” - napisał wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk
Pentagon zmienia plany wobec Polski?
Z ustaleń Onetu wynika, że ani Ministerstwo Obrony Narodowej, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie zostały wcześniej poinformowane o możliwym wstrzymaniu wysłania amerykańskich żołnierzy do naszego kraju.
Nieoficjalnie, za pośrednictwem kanałów współpracy służb specjalnych, stronie polskiej przekazano jednak, że działania USA mają być częścią szerszego ograniczania obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Europie. Według tych sygnałów Polska nie jest traktowana wyjątkowo względem innych państw regionu.
Temat pojawił się we wtorek 12 maja podczas przesłuchania w Kongresie USA dotyczącego budżetu armii i brakujących 2 miliardów dolarów potrzebnych na finansowanie jej działań. W trakcie obrad przedstawiciele Pentagonu nie wspomnieli jednak o zmianach dotyczących stacjonowania wojsk w Polsce. Mimo to informacje zaczęły krążyć wśród samych żołnierzy, którzy przekazywali je rodzinom i znajomym.
Burza wokół wojsk USA. 4 tys. żołnierzy nie trafi do Polski?
Chodzi o około 4 tysiące spośród blisko 10 tysięcy amerykańskich wojskowych obecnych obecnie w Polsce. Są to żołnierze 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej wchodzącej w skład 1. Dywizji Kawalerii. Jednostka funkcjonuje w systemie rotacyjnym, a jej pododdziały stacjonują między innymi w Żaganiu, Świętoszowie i Bolesławcu.
Nowa rotacja miała rozpocząć dziewięciomiesięczną misję w Polsce. Ceremonia związana z przygotowaniami ruszyła na początku maja w bazie Fort Hood w Teksasie, a część sprzętu została już przetransportowana do Europy. Według anonimowego urzędnika cytowanego przez amerykańskie media, operacja została jednak wstrzymana.
Dowództwo 1. Dywizji Kawalerii zostali skierowani do Pentagonu na razie nie chciało komentować sprawy.
Nawrocki rozmawiał z Trumpem o wojskach USA w Polsce
Tymczasem Karol Nawrocki w trakcie swojej wizyty w Rumunii przekazał, że rozmawiał na początku maja z Donaldem Trumpem i poruszył wówczas temat możliwego przeniesienia części amerykańskich wojsk z Niemiec do innych krajów Europy. – Wspomniałem, że jeśli taką decyzję podejmie, to jesteśmy w Polsce gotowi do tego, żeby przyjąć żołnierzy amerykańskich – mówił polityk.
Prezydent zaznaczył, że „ostateczne decyzje należą do administracji USA, jednak z perspektywy bezpieczeństwa regionu kluczowe jest utrzymanie obecności amerykańskiej armii w Europie”.
Czytaj też:
Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Błyskawiczna reakcja polskiego wojskaCzytaj też:
Mentzen z poważnymi oskarżeniami pod adresem wojska. Sztab Generalny zareagował
