Generał z MON i wypadek 15-latka. Nowa opinia biegłego zmienia przebieg sprawy

Generał z MON i wypadek 15-latka. Nowa opinia biegłego zmienia przebieg sprawy

Dodano: 
Żandarmeria Wojskowa, zdjęcie ilustracyjne
Żandarmeria Wojskowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / FotoDax
W śledztwie w sprawie wypadku generała MON i 15-letniego motocyklisty w Hrubieszowie doszło do nieoczekiwanego zwrotu. Kluczowa staje się nowa opinia biegłego.

Sprawa wypadku z Hrubieszowa, w którym uczestniczył gen. Arkadiusz Widła z Ministerstwa Obrony Narodowej, ponownie budzi kontrowersje. Początkowo wszystko w sprawie wydawało się jasne. Policja uznała, że kierowca Volvo nie ustąpił pierwszeństwa 15-letniemu motocykliście wracającemu z treningu. Nastolatek trafił do szpitala ze złamanym ramieniem.

Do zdarzenia doszło 23 sierpnia 2025 r. w woj. lubelskim. Według ustaleń policji samochód wyjechał z drogi podporządkowanej wprost pod jadący motocykl. Funkcjonariusze ocenili, że doszło do wymuszenia pierwszeństwa przejazdu.

Sytuację komplikował jednak fakt, że motocyklista poruszał się motocyklem rajdowym bez dopuszczenia do ruchu drogowego. Sprawa nabrała jednak jeszcze większego rozgłosu gdy na jaw wyszło, kto kierował Volvo. Był to wysoki rangą oficer Wojska Polskiego.

Wizyta generała u rodziny nastolatka

Jak przypomina Onet, po wypadku gen. Widła miał odwiedzić matkę poszkodowanego chłopca. Relacje z rozmowy obu stron znacznie się różniły.

Według generała chodziło o wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i przekonanie nastolatka do „powiedzenia całej prawdy”. Rodzina twierdzi jednak, że wojskowy sugerował zmianę zeznań i przyjęcie wersji, według której chłopak miał sam stracić panowanie nad motocyklem.

Wokół sprawy pojawiły się też kolejne rozbieżności. Generał mówił o problemach wychowawczych nastolatka i nadzorze kuratora, czemu rodzina zaprzeczała, przedstawiając zaświadczenie o niekaralności.

Biegły zmienił kierunek postępowania

Po publikacjach medialnych do sprawy powołano biegłego z zakresu ruchu drogowego Tomasza Chwiejczaka. Jego opinia okazała się korzystna dla generała.

Choć ekspert przyznał, że kierowca Volvo miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa, uznał jednocześnie, że warunki drogowe i zachowanie motocyklisty mogły sprawić, iż kierowca nie zauważył nadjeżdżającego pojazdu. W opinii zapisano, że w tych okolicznościach „nie można mówić o wymuszeniu pierwszeństwa”.

To stanowisko budzi jednak wątpliwości. Z ustaleń Onetu wynika, że wszyscy uczestnicy zdarzenia mieli mówić o dobrej widoczności i suchej nawierzchni.

Prokuratura ostrzegła media

Śledztwo prowadzi wojskowy wydział Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Śledczy nie chcieli się odnieść do pytań dotyczących opinii biegłego. Zamiast tego redakcja otrzymała ostrzeżenie, że publikowanie informacji o opinii może wiązać się z odpowiedzialnością karną. Sam biegły odmówił komentarza, tłumacząc to trwającym postępowaniem.

Czytaj też:
Tajemnicze zaginięcie Polki na Majorce. „Trwają intensywne poszukiwania”
Czytaj też:
Dlatego USA nie wyślą żołnierzy do Polski. Amerykański dowódca przyznał to wprost