Jak wynika z informacji przekazanych przez serwis natemat.pl oraz dziennik „Fakt” Prokuratura Rejonowa Sosnowiec Północ zajęła się drugim śledztwem dotyczącym gróźb karalnych pojawiających się w sieci, które Łukasz Litewka miał otrzymywać przed wypadkiem.
Postępowanie miało zostać wszczęte 7 maja. Z ustaleń „Faktu” wynika, że działania prowadzone przez prokuraturę mają być efektem interwencji poselskiej Waldemara Andzela z PiS-u. Polityk zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z zapytaniem, „czy Łukasz Litewka czuł się zagrożony i czy otrzymywał groźby karalne”.
Ruszyło drugie postępowanie dotyczące Łukasza Litewki
Szef Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ Zbigniew Pawlik w rozmowie z dziennikiem przyznał, że śledztwo ma wykluczyć „jakiekolwiek spekulacje, że śmierć posła mogła nastąpić na skutek zaplanowanego zamachu czy też była efektem jego działalności społecznej i politycznej”. – Badamy okres poprzedzający zdarzenie. Chodzi o różnego rodzaju treści, które mogły stanowić groźby – mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian.
– Prokurator po analizie materiałów źródłowych, po zapoznaniu się z komentarzami, które pojawiały się pod adresem pana posła w miesiącach przed wypadkiem, uznał, że sprawa ta wymaga sprawdzenia. Czuliśmy się zobligowani jako prokuratura, by zareagować na tego typu inicjatywy, dążąc do kompleksowego załatwienia tejże sprawy. Uważamy, że tego rodzaju podejście jest słuszne – mówił w rozmowie z Radiem Zet Bartosz Kilian.
Dodał również, że jeśli w postępowaniu pojawiają się materiały, które mogłyby zostać wykorzystane w drugiej sprawie dotyczącej wypadku posła, „niewątpliwie zostaną one przekazane”.
Litewka: „Życzeń śmierci już nie liczę”
Przypomnijmy, 15 lutego poseł Lewicy informował o negatywnych wiadomościach, jakie otrzymuje. „Wstałem dziś rano i dowiedziałem się, że jestem najgorszym posłem z 460. Życzeń śmierci już nie liczę – możesz się starać, a i tak na końcu dostają ci, którzy coś robią – najlepiej nie robić nic” – pisał na Facebooku.
Prokurator Zbigniew Pawlik przekazał w rozmowie z Faktem, że „poseł Litewka nie składał wcześniej żadnych zawiadomień do prokuratury w związku ze swoją działalnością, że ktoś groził pozbawieniem go życia”.
Czytaj też:
Odrębne postępowanie ws. Łukasza Litewki. „Jestem mu to winien, to mój obowiązek”Czytaj też:
Poseł Litewka nie żyje. Jest decyzja sądu ws. podejrzanego 57-latka
