Waldemar Andzel z PiS 24 kwietnia poinformował o interwencji poselskiej ws. śmierci Łukasza Litewki. Powodem były groźby karalne. – Pan poseł pomieszał szyki niektórym złym ludziom i należy zbadać wszystkie wątki i w sprawie jego śmierci – mówił w nagraniu Andzel. „Chcę upewnić się, że każdy z wątków śmierci został dokładnie sprawdzony. Jako poseł z tego samego okręgu jestem to winien Ś.P. Łukaszowi Litewce. To mój obowiązek, nie polityka” – dodał w opisie filmu.
W komentarzu Andzel tłumaczył, że pisma skierował do Prokuratora Okręgowego w Sosnowcu, Prokuratora Generalnego i Prokuratora Krajowego. W pismach domagał się m.in. „ustalenia, czy analizowany jest możliwy motyw działania osób lub grup, których interesy ekonomiczne lub działalność mogły zostać negatywnie dotknięte aktywnością Posła Litewki w zakresie ochrony zwierząt oraz nagłaśniania przypadków ich krzywdzenia”.
Łukasz Litewka nie żyje. Poseł PiS interweniował w prokuraturze ws. gróźb karalnych
Inne kwestie to ujawnienie przez Litewkę wizerunków osób skazanych za przestępstwa i ewentualnego motywu osób trzecich, czy zabezpieczenia nagrania z monitoringu wizyjnego obejmującego okolice miejsca zamieszkania polityka Lewicy oraz miejsca zamieszkania jego najbliższej rodziny, a także obserwacji tych miejsc. Andzel wyjaśnił, że „najgorszym grzechem jest zaniechanie”.
W piątek poseł Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że „otrzymał już część odpowiedzi na interwencje poselskie”. Wątek gróźb karalnych wobec Litewki „jest badany w odrębnym postępowaniu”. Zabezpieczane są nagrania z rejestratorów osób zgłaszających się do policji i prokuratury. Prokuratura nie wiąże z kolei kwestii śmierci Litewki z ujawnieniem wizerunków osób skazanych za przestępstwa „wskazując na brak związku ze zdarzeniem”.
Czytaj też:
To on miał zastąpić Łukasza Litewkę. Polityk zaskoczył swoją decyzjąCzytaj też:
Śmierć Łukasza Litewki. W domu podejrzanego pojawili się śledczy
