Awantura o lody dla wybitnych uczniów. Nowacka nie wytrzymała

Awantura o lody dla wybitnych uczniów. Nowacka nie wytrzymała

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: X / MEN
Barbara Nowacka zareagowała na pismo rzeczniczki praw dziecka, która zwróciła się do jednej z lodziarni w Pszczynie. Monika Horna-Cieślak zaapelowała, aby firma zrezygnowała z dawania darmowych lodów za czerwony pasek na świadectwach.

Przypomnijmy, działająca w Pszczynie Lodziarnia pod Dębem otrzymała pismo z Biura Rzecznika Praw Dziecka dotyczące prowadzonej przez nią od wielu lat akcji. Zdaniem Hornej-Cieślak takie przedsięwzięcia „dzielą dzieci”. Ministra podkreśliła również, że „każda osoba młoda jest wyjątkowa i wartościowa bez względu na osiągane wyniki w nauce”.

Spór wokół lodów za pasek. Nowacka: „Litości”

Lodziarnia udostępniła otrzymane pismo w swoim lokalu, opublikował je również w mediach społecznościowych miejski radny Jacek Granda.

„Mówimy o prawie 20‑letniej lokalnej tradycji, która nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość. Lody za świadectwo z paskiem to nie system oceniania, nie ranking, nie presja. To życzliwy gest przedsiębiorcy, który od dwóch dekad buduje klimat miejsca i relacje z mieszkańcami” – ocenił polityk.

facebook

Do stanowiska Biura Rzecznika Praw Dziecka odniosła się również Barbara Nowacka. „Litości. Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy” – przekazała w serwisie X. „Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie, czy inne firmy” – dodała.

Lodów za świadectwa nie będzie. Internauci podzieleni

Działanie rzeczniczki praw dziecka jest szeroko komentowane w sieci. Jeden z internautów pytał, „co jest złego w tym, że nagradza się pracę dzieci za cały rok nauki?”, a kolejna osoba zwróciła uwagę, że „takie podejście to kolejny przykład przesadnego chronienia dzieci przed czymkolwiek, co może wywołać nawet najmniejszy dyskomfort”. Znaleźli się również tacy, którzy popierali ten pomysł, twierdząc m.in., że lody powinni kupować rodzice, a nagrody za dobre wyniki w nauce może dawać szkoła.

Czytaj też:
Potężny problem w polskich szkołach. MEN ma receptę? „Będzie się pogłębiał”
Czytaj też:
Kolejny krok ku rewolucji w szkołach, uczniowie nie będą zadowoleni. MEN o nowym zakazie

Opracowała:
Źródło: X