Kolejny krok ku rewolucji w szkołach, uczniowie nie będą zadowoleni. MEN o nowym zakazie

Kolejny krok ku rewolucji w szkołach, uczniowie nie będą zadowoleni. MEN o nowym zakazie

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Klamka zapadła. Projekt zakazujący uczniom korzystania z telefonów komórkowych w podstawówkach został przyjęty przez rząd.

We wtorek (2 czerwca), w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, odbyła się konferencja prasowa z udziałem m.in. wicepremiera i ministra cyfryzacji – Krzysztofa Gawkowskiego, a także szefowej resortu edukacji narodowej.

– Rada Ministrów przyjęła ustawę o zakazie używania telefonów komórkowych przez uczniów i uczennice w szkołach podstawowych – zarówno w czasie lekcji, jak i w czasie przerw. W czasie wszystkich zajęć dydaktycznych – poinformowała Barbara Nowacka.

„Drobna zmiana, ale potrzebna”

Polityczka wskazała, że od tego zakazu są jednak wyjątki. – Dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa, a także – w przypadku, gdy nauczyciel lub nauczycielka decydują, że do procesu dydaktycznego, wychowawczo-opiekuńczego, potrzebują tego telefonu – będzie takie działanie możliwe. Jeżeli nie ma takiej zgody, na co dzień, we wszystkich podstawówkach – publicznych i niepublicznych – obowiązywał będzie zakaz używania komórek i innych urządzeń, które służą do nagrywania dźwięku i obrazu – zaznaczyła.

Szefowa MEN stwierdziła, że to „drobna zmiana, ale potrzebna”. – Mamy pełną świadomość, że ta ustawa jedynie w drobnym elemencie wspiera potrzebną higienę cyfrową. Wprowadziliśmy też w ramach edukacji zdrowotnej cały komponent dotyczący świadomości, jak potrzebne jest przeciwdziałanie uzależnieniu od telefonów, bo dzisiaj wszyscy możemy sobie to jasno powiedzieć: Uzależnienie jest, jest w każdym wieku i w każdym pokoleniu. Ale silne państwo działa tak, że zapobiega tam, gdzie to jest możliwe – i w tym przypadku jest to działanie potrzebne w szkołach – oceniła.

Nowacka przyznała, że wprowadzeniu zakazu chcieli nauczyciele. – Wielokrotnie pytałam nauczycielek i nauczycieli: Czy potrzebujecie takiego narzędzia? „Tak” – odpowiadali. Mówili, że potrzebne jest im prawo, do którego mogą się odwołać. Prawo, na podstawie którego będą mogli regulować swoje statuty, aby działać na rzecz kompletnego wykluczenia telefonów komórkowych używanych w szkołach – powiedziała.

Czytaj też:
Europoseł Jaki w tarapatach? Minister Żurek zwrócił się do PE ws. jego immunitetu
Czytaj też:
„Artyści przechlali całą karierę”. Ministra zareagowała na słowa gwiazdy disco-polo

Źródło: KPRM