Michnik: Fantazja Janukowycza nie ma granic

Michnik: Fantazja Janukowycza nie ma granic

Dodano:   /  Zmieniono: 
Adam Michnik, fot. Wprost 
Adam Michnik w rozmowie z TOK FM skomentował dzisiejszą konferencję, która została zwołana w Rostowie nad Donem w Rosji przez prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.
– Równie dobrze mógłby powiedzieć, że uważa się za pana Boga – zaczął Michnik, odnosząc się w ten sposób do słów Janukowycza, który stwierdził, że wciąż jest prezydentem. – Fantazja Janukowycza nie ma granic. To człowiek, który politycznie na dzisiaj nie istnieje. Zawsze teoretycznie jest możliwe, że wróci do Kijowa na rosyjskim czołgu, ja bym jednak ten scenariusz wykluczał. Z punktu widzenia Kremla Janukowycz się skończył, skompromitował – dodał.

Michnik opowiadał, że kilka lat temu rozmawiał z jednym z wybitnych polityków z otoczenia Putina. Zapytał wówczas o Łukaszenkę. Ów polityk „uśmiechnął i powiedział, że na Łukaszenkę już czeka willa pod Moskwą w towarzystwie willi Babraka Karmala, który w latach 80. uciekł z Afganistanu”. Zdaniem Michnika teraz do tej willi pewnie wprowadzi się Janukowycz.

W ocenie Michnika, obecnie Janukowycz „może się trochę poirytować jeszcze na ukraińską klasę polityczną, ale nigdy tam już nie odzyska autorytetu”. – Po tym, jak pokazano te jego wille bizantyjskie jest skończony absolutnie. To dzisiaj postać raczej z kabaretu. Chociaż rzeczywiście dramatyczne jest to, że dzisiejsze wystąpienie kabaretowe w Rostowie poprzedziła ofiara prawie 100 osób na Majdanie – stwierdził.

– Nie wyobrażam sobie, żeby z Ukrainy przyjechał jakiś szwadron śmierci, żeby go zabić czy porwać jak Eichmanna – powiedział Michnik. – Dla Kremla to gorący kartofel. Janukowycz będzie oskarżony o zbrodnie przeciw ludzkości, Rosjanie odmówią wydania go. To dla Rosji kłopotliwa sytuacja. Chociaż, patrząc perspektywicznie, to jakaś filozofia Kremla, żeby każdy z tych dyktatorów w krajach postsowieckich miał poczucie, że w razie czego znajdzie się dla niego miejsce w willi pod Moskwą – zakończył.

kl, TOK FM