Oby tylko nasi żołnierze, nasze firmy i nasi fachowcy nie zbłaźniły się w Iraku! Przeciwnicy operacji przeciw Saddamowi będą nam się przyglądać baczniej niż komukolwiek, wytkną każdy błąd, postarają nagłosić, zrobić pośmiewisko - przynajmniej w Europie.
Tak głośno o Polsce w świecie i Europie ostatnio było 14 lat temu, gdy runął PRL, a zwyciężyła demokracja. Nasza dyplomacja trafniej niż niemiecka oraz francuska oceniła siłę koalicji USA - Wielka Brytania i słabość reżimu Saddama. Osiągnęliśmy łatwy sukces, łatwy - bo nie zależał od siły polskiej armii i gospodarki, a od trafnej, wypracowanej w dość wąskim gronie decyzji.
Ten sukces to jednak wygrana bitwa, nie kampania. Zgrzyt między USA i Wielką Brytanią z jednej, a Francją i RFN zwrócił uwagę świata na Polskę. Przyglądać się będzie i naszym żołnierzom, i firmom działającym w Iraku. Przeciwnicy operacji przeciw Saddamowi będą nam się przyglądać baczniej niż komukolwiek, wytkną każdy błąd, postarają nagłosić, zrobić pośmiewisko - przynajmniej w Europie.
Jednak dobra służba, i dobra jakość pracy polskich firm otworzy drogę do sukcesu na rynkach, na których dotychczas byliśmy nieznani.
Bartłomiej Leśniewski