W piątek 27 lutego Sejm przyjął poprawki do ustawy wdrażającej program SAFE. W Senacie dodano m.in. zapewnienie, że spłaty pożyczki na zakupy uzbrojenia nie będą finansowane z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej.
Program SAFE. Sejm przyjął senackie poprawki
Pozostałe z czterech poprawek senackich dotyczyły zabezpieczenia wydatkowania tak olbrzymich pieniędzy. Wprowadzono obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA. Mają one pilnować wykorzystania środków z pożyczki SAFE oraz obowiązek sprawozdawczości prowadzenia tej kontroli.
Inna poprawka rozszerzyła obowiązek przedkładania sprawozdania z realizacji planu Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB) właściwym komisjom senackim. Ostatnia poprawka zakładała, że nakłady związane ze spłatą i obsługą bankową pożyczki SAFE nie będą wliczane do minimalnego limitu wydatków na obronność. Zamiast tego w budżecie zostanie stworzona rezerwa celowa.
Karol Nawrocki zawetuje ustawę o SAFE?
Unijny program SAFE zakłada, że polski rząd będzie mógł pozyskać około 43,7 mld euro w korzystnie oprocentowanych pożyczkach, by przeznaczyć je na inwestycje w obronność. Ekipa Donalda Tuska deklarowała, że ponad 80 proc. tych środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Po zakończeniu procedowania nad ustawą w parlamencie, ostateczna decyzja należy do prezydenta Karola Nawrockiego. W czwartek 26 lutego mówił on, że do namysłu ma jeszcze kilka tygodni i nie będzie deklarował od razu, co zrobi. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaznaczał z kolei, że jeszcze w piątek podpisze projekt ustawy i przekaże go do Pałacu Prezydenckiego.
— Materia jest tak istotna dla państwa polskiego i wywołuje tak wiele emocji w Polsce, że nie będę mówił dzisiaj, jaką decyzję podejmę – stwierdzał Nawrocki. Zaznaczał, że nadal przygląda się tej kwestii, „szukając rozwiązań, dyskutując z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i generałami oraz wsłuchując się w opinie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a także przyglądając się temu, jak Polacy reagują na propozycję umowy SAFE”.
— Każdego dnia mamy do czynienia z jednej strony z emocjami społecznymi, z drugiej strony z pewnymi konsultacjami, dyskusjami, także z pracami legislacyjnymi przez ostatnie dwa tygodnie — mówił. — Musicie się państwo jeszcze uzbroić w cierpliwość — podkreślał.
Czytaj też:
Morawiecki nie kryje niechęci do kolegi z partii. „Skoro obecnie jesteś ekspertem, to powiedz”Czytaj też:
Gen. Polko o programie SAFE : Mam już dosyć straszenia „niedobrymi Niemcami”
