Wardęga: Straszył pies, nie ja

Wardęga: Straszył pies, nie ja

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Sylwester Wardęga (fot. JERZY STALEGA / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
– Bardzo się martwię o Chicę, bo to ona straszyła, a nie ja. Nie była nigdy w więzieniu i to może być dla niej szok - mówił Sylwester Wardęga w rozmowie z tvp.info. W czwartek do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Autorowi żartu z psem-pająkiem może grozić do trzech lat więzienia.
Sylwester Wardęga to twórca internetowy, który lepiej znany jest jako polski Superman czy Spiderman. Mężczyzna zrobił już w polskim Internecie prawdziwą furorę. Filmy z jego udziałem oglądane są codziennie przez tysiące użytkowników. Ostatnia akcja Wardęgi, w której pies performera przebrany jest za gigantycznego pająka, wyemitowała nawet stacja CNN.

Wardęga może odpowiadać karnie za "bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu". Według Dziennik.pl chodzi o to, że pies w przebraniu pająka, który wziął udział w nagraniu kontrowersyjnego filmu, mógł wystraszyć kogoś tak bardzo, że ten dostałby zawału.

– Bardzo się martwię o Chicę, bo to ona straszyła, a nie ja. Nie była nigdy w więzieniu i to może być dla niej szok. Mam nadzieję, że prokurator odpuści i jest w stanie pójść na ugodę. Jeśli pójdzie, to zapewniam, że jestem w stanie oddać prokuraturze kostium pająka, żeby to on, a nie Chica poszedł do więzienia - żartował w rozmowie z tvp.info Wardęga.

tvp.info, dziennik.pl
 5

Czytaj także