"Pasażerów zabrał wodolot +Delfin 4+ i płynie z nimi do portu Nexo. +Delfin 1+ z sześcioosobową załogą w asyście statku ratowniczego +Cyklon+ jest już holowany do portu w Świnoujściu. Zostanie tam poddany ekspertyzom mającym wyjaśnić przyczyny awarii" - powiedziała rzeczniczka Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Mirosława Więckowska.
Dodała , że polskie służby ratownicze otrzymały informację o kłopotach wodolotu "Delfin 1" płynącego z Kołobrzegu na Bornholm o godzinie 9.08. Powiedziała, że nie posiada informacji o tym, by w trakcie ewakuacji ktoś z obecnych na statku odniósł obrażenia.
W akcji uczestniczyły dwa polskie i dwa duńskie statki ratownicze.
Jak zapewnił armator wodolotu - Kołobrzeska Żegluga Pasażerska - podróżnym nic się nie stało.
"Woda nie dostała się do miejsca, gdzie przebywali pasażerowie i została już wypompowana. Nie było zagrożenia życia pasażerów. Do przecieku doszło w rejonie siłowni. Nie był duży. Co się dokładnie stało z jednostką, sprawdzimy dopiero, kiedy zostanie ona wyciągnięta na +slip+, czyli miejsce w porcie, w którym będzie można obejrzeć uszkodzenie" - powiedział dyrektor ds. żeglugi Kołobrzeskiej Żeglugi Pasażerskiej Mirosław Balicki.
Dodał, że pasażerowie odbędą na Bornholmie normalny program wycieczkowy i po południu wrócą do Kołobrzegu wodolotem +Delfin 4+".
Przyczyny zdarzenia będą ustalać Izba Morska i armator.
"Delfin 1" został zbudowany w 1987 r. W kwietniu 2003 r. został poddany badaniom technicznym.
rp, pap