"Negocjacje nad urną? To traktowanie wyborców jak worka z ziemniakami"

"Negocjacje nad urną? To traktowanie wyborców jak worka z ziemniakami"

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Cieszę się, że kandydaci którzy mnie poparli, mówili we własnym imieniu. Niedopuszczalne są negocjacje nad urną wyborcza i traktowanie wyborców jak worka z ziemniakami, który można przerzucać - mówiła na antenie TVN Warszawa prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz komentując symboliczne przekazanie poparcia przez Piotra Guziała dla kandydata PiS Jacka Sasina.
Piotr Guział, który uzyskał w pierwszej turze trzeci wynik zaapelował do swoich wyborców o głosowanie w drugiej turze na Jacka Sasina. Z kolei kandydat SLD Sebastian Wierzbicki oraz kandydat Twojego Ruchu Andrzej Rozenek zadeklarowali poparcie dla Gronkiewicz-Waltz.

- Ja się bardzo cieszę z tego poparcia. Ale nie uważam, aby konieczne były takie negocjacje nad urną wyborczą. Każdy człowiek jest wolny i powinien głosować według własnego uznania. Traktowanie wyborców jak worka z ziemniakami, który można przerzucać z rąk do rąk jest złe - mówiła prezydent Warszawy. Dodała też, że spodziewała się poparcia Guziała dla kandydata PiS-u, gdyż od czterech lat rządzi on Ursynowem w koalicji z tą partią.

Piotr Guział zarzucił urzędującej prezydent, że jest "ultrakatoliczką". – Kiedyś aktywnie działałam w Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, ale teraz mam inne obowiązki. Po za tym, nie uważam, żeby był to powód do wstydu – powiedziała Gronkiewicz-Waltz. - Cały czas widzę Piotra Guziała na uroczystościach kościelnych na Ursynowie - dodała.

Gronkiewicz-Waltz krytykowała także obietnice wyborcze Sasina, m.in. pomysł wprowadzenia darmowej komunikacji miejskiej. - Sasin musiałby obciąć miejski budżet o 800 mln złotych wpływów z biletów. Ta propozycja do zwykły populizm - stwierdziła. Dodała też, że wprowadzenie darmowej komunikacji ograniczyłoby możliwość kupowania nowego taboru.

TVN Warszawa
+
 2

Czytaj także