Jak trzeba, to się dołoży

Jak trzeba, to się dołoży

Dodano:   /  Zmieniono: 

Instytut Ludwiga von Misesa postanowił wyjaśnić, jak to było ze Świętem Dziękczynienia. Co roku Amerykanie tego dnia zjadają indyka, oficjalnie po to, by uczcić sukces pierwszych przybyszów ze statku Mayflower. Oficjalnie historia jest taka, że zima roku 1620 była ciężka, dopiero w roku kolejnym, czyli 1621, zbiory okazały się duże. Koloniści postanowili więc to uczcić i podziękować Bogu w postaci ofiary z indyka.

Problem w tym, że to nieprawda. Bo zarówno rok 1620, jak i kolejny to lata głodu wśród kolonistów. Gubernator kolonii William Bradford pisze w swojej „History of Plymouth Plantation”, że wśród ludzi powszechne były korupcja i złodziejstwo. Koloniści byli leniwi, a większość żniw kradziono nocą i za dnia. Dopiero zbiory roku 1623 były inne. Jak do tego doszło? Początkowo w kolonii obowiązywał socjalistyczny system od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb, a zbiory należały do wspólnoty. Potem Bradford zmienił zasady. Każda rodzina otrzymała ziemię i mogła trzymać, konsumować i handlować tym, co wyprodukowała. I dopiero od tego momentu – można powiedzieć – rozpoczyna się amerykańska prosperity.

Kiedy rozpocznie się nasza prosperity? Chyba nieprędko, bo w Polsce zasady są – zwłaszcza wśród nierentownych państwowych molochów – takie, że jak trzeba, to budżet dołoży. I tak każdego dnia składamy się na nierentowne kopalnie, koleje, emerytury mundurowe i rolnicze. Jesteśmy w pierwotnym stanie amerykańskich kolonistów, gdzie panuje zwykłe złodziejstwo. Bo jak nazwać dolewanie do dzbana, z którego rok w rok wycieka, a my się uśmiechamy, że tak musi być. Niestety, to jest główny powód, przez który my wszyscy w Polsce mało zarabiamy. I co ważne, rządzących to nie przeraża, bo idą w tym kierunku dalej. Rząd właśnie stał się kamienicznikiem. Bank Gospodarstwa Krajowego kupił od dewelopera nowy blok mieszkalny w Poznaniu ze 124 mieszkaniami na wynajem. Nie wiadomo, za ile i kto na tym zarobi. Na razie nie mamy za co dziękować.

Grzegorz Sadowski, redaktor prowadzący

Więcej możesz przeczytać w 49/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także