Dziękujemy monopoliście

Dziękujemy monopoliście

Dodano:   /  Zmieniono: 
Internet od lat przypomina publiczną toaletę - każdy może do niej wejść i nabazgrać na ścianie wszystko co mu przyjdzie do głowy (i najczęściej nie ma to nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem). Firmy wcale nie muszą płacić za takie zachcianki.
Nadużywanie wolności słowa jest niestety wpisane w "koszty" funkcjonowania demokracji. Tolerancja wobec głupoty wcale jednak nie oznacza, że czyjąś głupotę inni muszą wspierać za swoje pieniądze.

Brzmi to wszystko banalnie, ale ci, którzy za chwilę podniosą lament z powodu zamykania forów dyskusyjnych i zaczną wygrażać pod adresem Microsoftu chyba tak banalnych rzeczy nie są w stanie zrozumieć. Nikt nie ma obowiązku płacić (a utrzymanie każdego forum kosztuje) za to, że ktoś ma ochotę wywalić kubeł śmieci na Żydów, "czarnuchów" czy "pedałów", nie mówiąc już o rozpowszechnianiu treści ewidentnie przestępczych np. pornografii z udziałem dzieci. W sensie biznesowym prawdopodobnie Microsoft lekko nadużyje tu swojej dominującej pozycji w Internecie, ale jeżeli dzięki temu w Sieci będzie choć odrobinę mniej śmieci to za takie nadużycie można tylko podziękować. Oczywiście nie zmniejszy to ilości głupoty w świecie, ale będzie jej trudniej się rozpowszechniać. Wprowadzanie obowiązkowej rejestracji jest odstępstwem od zasady anonimowości w Internecie, ale zbyt wielu internautów uparcie pracuje, by ta zasada została zastąpiona hasłem "cel uświęca środki".

Sergiej Greczuszkin