W Tunezji wprowadzono stan wyjątkowy

W Tunezji wprowadzono stan wyjątkowy

W Tunezji wprowadzono stan wyjątkowy. Jak poinformowano ma to związek z ubiegłotygodniowym atakiem terrorystycznym w nadmorskim kurorcie Susa.
Stan wyjątkowy daje rządowi tymczasowo większą swobodę wykonawczą, więcej uprawnień policji i armii, a jednocześnie oznacza ograniczenie niektórych swobód obywatelskich, takich jak prawo do zgromadzeń.

Od 2014 roku Tunezja znajduje się na liście niebezpiecznych miejsc według Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Poza tym krajem resort wskazuje również inne miejsca, w które nie należy podróżować.

Zamach

W zamachu terrorystycznym na hotele w kurorcie Susa w Tunezji zginęło 38 osób, w tym 30 Brytyjczyków.

Do ataku doszło przed dwoma hotelami - Soviva i Imperial Marhaba. Jeden z zamachowców został zastrzelony podczas wymiany ognia z policją. Nieoficjalnie poinformowano, że drugi zamachowiec został zatrzymany przez policję.

Mężczyzna ukrywał broń w parasolu plażowym. Sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa Rafik Chelly poinformował ponadto, że mężczyzna "wszedł na plażę, ubrany tak, jak ktoś, kto idzie się kąpać. Ze sobą miał parasol plażowy, w którym ukrył broń. Następnie (...) użył broni".

Jeden z turystów powiedział BBC, że odpoczywający przy basenie zostali skierowani do hotelu. Przez okna widział mężczyznę z bronią, słyszał też atak na sąsiedni hotel.  - Dokładnie o 12 miejscowego czasu było słychać dwa lub trzy wybuchy i kilka strzałów. Ludzie nie wiedzieli na początku, co się dzieje. Zrobiło się naprawdę nieprzyjemnie. Nie widziałem zamachowców, tylko zakrwawionych ludzi - powiedział świadek zamachu Jerzy Rabenda dla TVN24. - Przed wyjazdem byliśmy zapewniani, że wszystko jest w porządku i jest bezpiecznie - dodał.

Czytaj także

 1
  • mario   IP
    To jest ta arabska demokracja, nawet habilitacje o niej powstały, trudno śmiać sie nad ciałami