Mazury? Naturalnie!

Mazury? Naturalnie!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Skoro jezior jest aż trzy tysiące, dlaczego wszyscy pędzą nad Śniardwy i Mamry? A potem narzekają, że na brzegach tłum, a na wodzie korki z żaglówek. Dlatego prawdziwym miłośnikom Mazur polecamy zachodnią, mniej znaną część regionu. Bo nie dość, że mniej turystycznie, to jeszcze znacznie ładniej.

Nic za darmo. Aby w pełni docenić piękno mazurskiej natury, trzeba się trochę namęczyć. Porzucić samochód i przesiąść się na rower lub własne nogi. Na szczęście dobrze oznakowanych ścieżek na zachodnich Mazurach pod dostatkiem. Na początek polecam wyprawę wokół Jeziora Drwęckiego. Niebieski szlak rozpoczyna się koło odrestaurowanego zabytkowego dworca kolejowego w Ostródzie. Trasa ma osiem kilometrów, jest malownicza i łatwa, nawet dla dzieci. Nie powinna zająć więcej niż trzy godziny. Potem przekraczamy trasę E7 i szlakiem zielonym ruszamy – tu już polecam rower – przez las w kierunku Rusi Małej. Po lewej stronie mijamy malownicze, zarastające zielenią jeziorka. Potem most na Szelążnicy – ze względu na dużą ilość naturalnych przeszkód jest to jedna z ulubionych rzek kajakarzy.

Kąpiel w turkusie

Więcej możesz przeczytać w 30/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także