Amerykanie szukali go 14 lat, nie żyje od 2 - jednooki mułła Omar

Amerykanie szukali go 14 lat, nie żyje od 2 - jednooki mułła Omar

Informacja o nagrodzie za mułłę Omara wyznaczonej przez Waszyngton (fot.US Department of State)
Abdul Hassib Seddigi, rzecznik prasowy Narodowego Dyrektoriatu Bezpieczeństwa Afganistanu, czyli wywiadu wojskowego potwierdził informacje o śmierci jednego z najbardziej poszukiwanych terrorystów świata - jednookiego mułły Omara.
- Oficjalnie potwierdzamy, że on (mułła Omar - red.) nie żyje - powiedział Abdul Hassib Seddigi. Dodał, że terrorysta zmarł w kwietniu 2013 roku w szpitalu w pakistańskim mieście Karaczi na gruźlicę. Talibowie jednak zaprzeczyli tej informacji, ale nie przedstawili żadnego dowodu, iż ich lider nie żyje. Nie jest to pierwsza informacja o śmierci terrorysty, jednak pierwsza podana przez władze Afganistanu i pierwsza potwierdzona oficjalnie przez wywiad.

Od watażki do przywódcy państwa

Mułła Omar urodził się pomiędzy 1955 a 1962 roku w wiosce w prowincji Kandahar. W latach 80. działał w antysowieckiej partyzantce. Wówczas to stracił prawe oko. Po wycofaniu się Armii Sowieckiej rozpoczął zwalczanie nowych władz. W 1996 roku został wybrany na naczelnego wodza talibów. W tym samym roku po kilkuletniej wojnie domowej zdobył Kabul i obwołał się głową państwa, a zarazem „wodzem wiernych”. Ze względu na jego sojusz z Osamą bin-Ladenem, amerykańskie wojska rozpoczęły interwencję przeciwko władzy talibów w 2001 roku. Po ucieczce z Kabulu przed wojskami Waszyngtonu rozpoczął z nimi walkę partyzancką. Przez ostatnie 14 lat był poszukiwany. Za jego głowę, bądź wskazanie miejsca pobytu wyznaczono nagrodę w wysokości 10 milionów złotych. 

Niszczenie kultury w imię religii


To za rządów mułły Omara wysadzono monumentalne posągi Buddy w Afganistanie, będące dziedzictwem światowej kultury. Ponadto zakazano m.in. gry w piłkę nożną, a stadiony zamieniono w miejsca publicznych egzekucji oraz amputacji. Wynikało to z faktu, iż celem terrorysty było stworzenie państwa wyznaniowego opartego w całości na konserwatywnej interpretacji Koranu.

Płaszcz Mahometa

W 1996 roku mułła Omar wtargnął do meczetu w Kandaharze, gdzie od kilkuset lat znajduje się jedna z najcenniejszych relikwii islamu - zgodnie z legendą - płaszcz Mahometa. Wcześniej oglądać mogli go jedynie władcy państw. Tydzień po tym jak Omar zobaczył szatę po raz pierwszy, wyszedł z nią na dach meczetu i założył go na siebie, co wielu Afgańczyków uznało za boski znak, który miał wskazać im przywódcę. 

Wprost.pl

Czytaj także

 0