"Nie rozumiem tego nawoływania do spotkania z prezydentem"

"Nie rozumiem tego nawoływania do spotkania z prezydentem"

Dodano:   /  Zmieniono: 20
Beata Szydło (fot. MICHAL CHWIEDUK / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
- Ja nie rozumiem tego nawoływania, ciągłego biegania za spotkaniami. Mam wrażenie, że premier nie ma nic konkretnego do powiedzenia (...) i próbuje w kampanii wyborczej takie hasło PR-owskie „rozmawiajmy, rozmawiajmy” cały czas zgłaszać - mówiła Beata Szydło pytana o apele premier Ewy Kopacz o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.
- Pan prezydent z tego co wiem wielokrotnie spotykał się z wicepremierem Siemoniakiem, z przedstawicielami innych resortów, tam gdzie jest to konieczne, tam kompetencje się zbiega - stwierdziła Beata Szydło.

"Prosiłam prezydenta o spotkanie. Co może więcej kobieta?"

- Co może więcej kobieta, od powiedzenia słowa "proszę"? Ja prosiłam pana prezydenta o spotkanie kilka razy, by zwołał Radę Gabinetową. W tej chwili nie mamy żadnej odpowiedzi - tłumaczyła dziś premier Ewa Kopacz.

- Ja naprawdę nie gryzę. Dziwi mnie, że jest taka niechęć do tego spotkania. Ja niczego nie żądam, ja po prostu proszę. Tak mnie nauczono w domu. Będę prosić do skutku, mam w sobie pokorę - podkreśliła szefowa rządu.

Ewa Kopacz podkreśliła, że "nie ma ważniejszej sprawy, niż bezpieczeństwo Polski". - Do tej pory, przez ostatnie 5 lat, te spotkania w ramach RBN dotyczyły wielu spraw, i potrafiliśmy porozumiewać się ponad podziałami politycznymi - tłumaczyła.

300polityka.pl
 20

Czytaj także