Grzebanie w śmietniku

Grzebanie w śmietniku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Tegoroczni nobliści z dziedziny chemii są żywym przykładem na to, że w nauce warto czasem zająć się mniej widowiskowym zjawiskiem. Nagrodę otrzymali bowiem za odkrycie, jak funkcjonuje wewnątrzkomórkowy system utylizacji odpadów.
Nasze ciała składają się w dużej części z białka, ale nie znaczy to, że są niezmienne. Każda komórka nieustannie musi odnawiać swe zasoby i strukturę - nawet kości są cały czas "przebudowywane", bo inaczej zaczęłyby się rozpadać. Uczeni koncentrowali się głównie na tym, jak białka powstają. Jednak proces ich usuwania też jest ważny, bo jeśli dojdzie do jego zakłócenia, w naszych komórkach zaczynają się gromadzić śmieci, które - podobnie jak zanieczyszczenia środowiska - mogą być zabójcze dla organizmu. Przykładem może być chociażby choroba Alzheimera, w której dochodzi do gromadzenia się tzw. amyloidu w neuronach, co prowadzi do demencji - powolnego niszczenia układu nerwowego.

Odkrycie uczonych z Izraela i USA może przyczynić się do wymyślenia nowych leków na choroby neurodegeneracyjne, ale też na raka czy schorzenia zapalne. Zresztą już się przyczyniło - przed rokiem w Ameryce, a kilka miesięcy temu w Unii Europejskiej dopuszczono do użytku nowatorski lek przeciwnowotworowy o nazwie bortezomib, zwalczający skutecznie śmiertelnego szpiczaka mnogiego. Preparat ten jako pierwszy wykorzystuje blokowanie proteasomów - wewnątrzkomórkowych zakładów utylizacji odpadów. Podobne leki już wkrótce mogą pomóc onkologom w walce z rakiem płuc, trzustki, jelita grubego i szyjki macicy.

Biochemicy przyznają, że choć udało im się poznać główne procesy zachodzące w komórce, tak naprawdę odkryli dopiero czubek góry lodowej. W naszym organizmie istnieją - są produkowane, obrabiane, niszczone - dziesiątki, a może nawet setki tysięcy związków chemicznych, o których współczesna nauka nie ma pojęcia. Wiele z nich zaangażowanych jest właśnie w tak mało widowiskowe procesy jak usuwanie odpadów, co nie znaczy, że nie mają dla nas żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie - na tym mikroskopijnym śmietniku może zostać wykopana jeszcze niejedna nagroda Nobla.

Jan Stradowski