„Za nami bardzo smutne święta”. Rodzina zaginionej Jowity wciąż ma nadzieję

„Za nami bardzo smutne święta”. Rodzina zaginionej Jowity wciąż ma nadzieję

Jowita Zielińska
Jowita Zielińska Źródło: policja.gov.pl
Przy wigilijnym stole znów zabrakło jednego miejsca. Rodzina Jowity Zielińskiej po raz kolejny przeżyła bez niej święta. Choć od zaginięcia kobiety minęło już ponad półtora roku, bliscy wciąż wierzą, że prawda w końcu wyjdzie na jaw. Co się stało z Jowitą?

33-letnia Jowita Zielińska zniknęła 6 lipca 2024 roku i od tamtej pory nie udało się nawiązać z nią żadnego kontaktu.

Tego dnia wracała z pracy do domu w miejscowości Lisiny, położonej w gminie Rogowo. Podróżowała rowerem, nigdy jednak nie dotarła na miejsce. Ostatni raz widziano ją w okolicach Rojewa. Gdy nie pojawiła się w domu, rodzina natychmiast zawiadomiła służby.

Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania

Do akcji poszukiwawczej od początku zaangażowano znaczne siły. Działała nie tylko lokalna policja, lecz także funkcjonariusze z Bydgoszczy, Poznania, Łodzi oraz Komendy Głównej Policji. W teren ruszyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Polskiego Czerwonego Krzyża, a także przewodnicy z psami tropiącymi i zespoły sonarowe.

Wielokrotnie sprawdzano lasy, pola, zbiorniki wodne, cmentarze, opuszczone budynki i przydrożne rowy. Każda kolejna akcja kończyła się jednak bez przełomu.

Jedyny ślad? Rower w lesie

Przełom miał nadejść 10 sierpnia 2024 roku. Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Rypinie zgłosiła się mieszkanka powiatu, informując o znalezieniu roweru w miejscowości Wierzchowiska, oddalonej o około cztery-pięć kilometrów od miejsca zaginięcia.

Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą z udziałem technika kryminalistyki. Szybko potwierdzono, że odnaleziony jednoślad należał do Jowity Zielińskiej.

– Rower znaleziono kilkadziesiąt metrów od duktu leśnego, był po prostu oparty o jedno z drzew – mówił aspirant Bartosz Gałkowski, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Rypinie. Dodał, że rower nie miał żadnych śladów uszkodzeń.

Mimo ponownego przeszukania okolicy, również z udziałem wyspecjalizowanych psów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu i Komendy Głównej Policji w Warszawie, nie natrafiono na żaden nowy trop.

Rodzina nie wierzy w dobrowolne zniknięcie

Bliscy Jowity od początku podkreślają, że kobieta nie miała powodów, by nagle zerwać kontakt i zniknąć bez śladu.

– Ja podejrzewam, że jest jakieś uprowadzenie. Jowita sama by na pewno nie opuściła tego miejsca. Uważam, że jej tu było dobrze, bo gdyby nie było jej dobrze, to by nie mieszkała z nami – mówiła kilka miesięcy temu teściowa zaginionej. – Rozmawiałyśmy jeszcze o 7.00 rano i o 10.00. Wszystko było normalnie – dodawała.

Rodzina zwraca uwagę, że Jowita nie zabrała ze sobą pieniędzy ani rzeczy osobistych, co ich zdaniem wyklucza zaplanowany wyjazd.

Sprawę przejęła policja wojewódzka

Z czasem śledztwo przejął wyspecjalizowany wydział Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

– Policjanci Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy formalnie przejęli sprawę poszukiwań Pani Jowity Zielińskiej, choć faktycznie byli zaangażowani w poszukiwania praktycznie od początku – informowała młodsza inspektor Monika Chlebicz, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji.

Funkcjonariusze regularnie apelują o przekazywanie wszelkich informacji, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu zagadki.

Ostatnia Wigilia z Jowitą

Szczególnie bolesny dla rodziny jest okres świąteczno-noworoczny. Wspomnienia wracają wtedy ze zdwojoną siłą. Ostatnia Wigilia, którą Jowita spędziła z bliskimi, miała miejsce w 2023 roku.

– Jak zawsze złożyliśmy sobie życzenia, podzieliliśmy się wszyscy opłatkiem i zasiedliśmy do stołu. Po kolacji rozpakowaliśmy prezenty, słuchaliśmy kolęd, po prostu spędzaliśmy razem czas – wspominają w rozmowie z dziennikarzami TVP Bydgoszcz członkowie rodziny.

Jak podkreślają, wciąż żyją nadzieją. – Za nami kolejne smutne święta. Minęło prawie półtora roku, a my wciąż nie wiemy co się stało z Jowitą. Wciąż mamy nadzieję, że Jowita żyje, ale z jakiegoś powodu nie może wrócić – mówią bliscy.

Czytaj też:
Tajemnicze zniknięcie Jowity Zielińskiej. Sprawą zajmuje się specjalny zespół policji
Czytaj też:
Zaginięcie Jowity Zielińskiej. Wyznaczono nagrodę

Opracowała:
Źródło: TVP Bydgoszcz