Ciemnogród medyczny

Ciemnogród medyczny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niefrasobliwość pracowników stacji krwiodawstwa była porażająca i będzie drogo kosztować - zakażonych ludzi i budżet państwa.
Zadziwiające i przerażające zarazem jest to, że pod koniec XX wieku pracownicy polskiej służby zdrowia nie zdawali sobie sprawy z tego, czym jest AIDS. Bo gdyby zdawali sobie sprawę, zrobiliby coś więcej niż wysłanie listu do nosiciela HIV i uznanie, że sprawa jest załatwiona, bo "adresat się wyprowadził". Potraktowali bezdusznie nie tylko człowieka zagrożonego ciężką, nieuleczalną chorobą, ale też potencjalne źródło dalszych infekcji. Efekty oczywiście były, są i będą tragiczne, a wysokość odszkodowania tak naprawdę niewiele już tu zmieni.

Drugą kwestią jeżącą włosy na głowie jest stan edukacji zdrowotnej polskiego społeczeństwa, które - mimo różnego rodzaju akcji uświadamiających - też nie zdaje sobie sprawy z tego, czym jest nosicielstwo HIV oraz AIDS. Ludzie otwarcie mówiący o swym nieszczęściu są szykanowani i wyrzucani z pracy, choć nie stanowią dla otoczenia większego zagrożenia niż inni, uważani za zdrowych. Nosicielem groźnego wirusa - nie tylko HIV, ale i znacznie bardziej zakaźnego HCV, powodującego praktycznie nieuleczalne wirusowe zapalenie wątroby typu C - może bowiem być każdy i wobec każdego należy zachować sensowne środki ostrożności (przede wszystkim unikać kontaktu z krwią). Nic nie usprawiedliwia uprzedzeń i nietolerancji.

Jan Stradowski

Zobacz - Krajowe Centrum ds. AIDS, Fundacja św. Jerzego.