Lech Kaczyński nie potrafi wyciągnąć wniosków z porażki SLD i podobnie jak oni chce zwiększać rolę państwa w gospodarce.
Po 15 latach latach rządów gospodarczych socjalistów (zarówno tych z SLD jak i z byłego AWS) mamy najwyższe bezrobocie w Europie, dwa razy więcej urzędników niż za PRL-u i jeden z najniższych w Europie temp wzrostu gospodarczego. Zdaniem Kaczyńskiego winny temu nie jest zły system tylko nieuczciwi politycy. W domyśle, jeżeli nieuczciwych polityków SLD zastąpią uczciwi politycy PiS-u to bezrobocie spadnie a gospodarka zacznie z powrotem rosnąć w tempie z początku lat 90. Lider PiS-u nie potrafi zauważyć, że dopóki państwo będzie w takim stopniu jak obecnie ingerować w gospodarkę, regulować praktycznie wszystkie je sfery i zabierać obywatelom prawie połowę ich dochodu to o szybkim rozwoju możemy tylko pomarzyć.
Jedyna nadzieja w tym, że socjalistyczna retoryka PiS-u jest tylko zagrywką wyborczą obliczoną na zabranie wyborców partiom populistycznym takim jak Samoobrona. Po wyborach zaś Kaczyński powinien oddać resorty gospodarcze PO a sam zająć się tym co mu wychodzi najlepiej czyli reformą polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Aleksander Piński