Szlachectwo zobowiązuje

Szlachectwo zobowiązuje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska ma rząd, ale Sejm jest mu niechętny. Większość obywateli pragnie szybkich wyborów, ale nie posłowie. Wzrost gospodarczy sięga 6 procent, ale złoty słabnie. Polska weszła do Unii, ale im bliżej była Unii, tym bardziej obsuwała się w rankingach konkurencyjności. Słowem, sytuacja jest dobra, ale nie beznadziejna.
Co dalej? Optymista naszkicuje taki przebieg wydarzeń: rząd profesora Belki w końcu uzyska poparcie w parlamencie. Politycy uzgodnią wybory jesienią. Do władzy dojdą konserwatywni liberałowie zorientowani na wzmocnienie gospodarki rynkowej i dokończenie prywatyzacji (Megawywiad z Janem Rokitą, s. 12). Budżet będzie przyjęty wraz z programem naprawy finansów publicznych. Pieniądze z Unii ożywią polską wieś, a nakłady na infrastrukturę poprawią nie tylko komunikację, ale i samopoczucie. Za 6-7 lat bezrobocie spadnie poniżej 10 procent, standard życia wzrośnie o połowę, Polska będzie Irlandią wschodniej Europy.
Pesymiści będą czarno wieszczyć. Socjalizm znowu umocni się, a rynkowy kierunek reform zostanie odwrócony. Klinicznym tego przypadkiem stanie się służba zdrowia, z jej niezdolnością do zerwania z mitem darmowej opieki medycznej i socjalnym zatrudnieniem (Ranking finansowy szpitali: Przed terapią szokową, s. 26). Zwolennicy państwowej gospodarki wygrają wybory, a Polska stanie się pośmiewiskiem Europy.
Dwa scenariusze, dwie drogi. Zawodowi analitycy powiedzieliby, że scenariusz podstawowy jest gdzieś pośrodku. Niech im będzie, ale to oznacza jedynie, że trzeba popychać w lepszą stronę, a blokować ruch w gorszą. Tylko kto miałby to robić?
W tym numerze piszemy o zarobkach top menedżerów (s. 34). Oni już są w Unii Europejskiej, odnieśli sukces zawodowy i osobisty. Kiedy w kontekście milionowych dochodów mówimy o społecznej odpowiedzialności biznesmenów, mamy na myśli działalność charytatywną, kwestię uczciwości, potrzebę skromności, wskazanej zwłaszcza w kraju nadal ubogim.
To wszystko prawda, ale społeczna odpowiedzialność menedżera powinna także dotyczyć sfery polityki.
Styk polityki i biznesu staje się źródłem zjawisk nagannych w warunkach braku przejrzystości, w półmroku. Gdy służy do załatwiania prywatnych interesów kosztem obywateli i państwa. Nie jest i nie będzie natomiast naganne, jeśli biznes zaangażuje się w tworzenie warunków rozwoju gospodarczego. Gdy top menedżer będzie osobiście wspierał, zgodnie z demokratycznie ustanowionymi regułami, te siły, których pomysł na Polskę daje szanse rozwoju i budowy zamożnego społeczeństwa. Tak, by sytuacja naprawdę była dobra, bez żartobliwych dodatków.