W stadzie lewiatanów

W stadzie lewiatanów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Co robią związki pracodawców, w momencie gdy posłowie planują podwyżkę ZUS i uchwalają 50-proc. stawkę podatkową? Hucznie zmieniają nazwy. Działający przy Krajowej Izbie Gospodarczej Związek Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów "Lewiatan" zamienił się w Konfederację Pracodawców "Lewiatan". Zrobił to dokładnie sześć dni po tym, jak słowo "lewiatan" dodała do swej nazwy konkurencyjna Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych. Teraz organizacje kłócą się, która z nich lepiej kontynuuje tradycje Centralnego Związku Polskiego Przemysłu, Górnictwa, Handlu i Finansów "Lewiatan". Na razie górą wydaje się PKPP, bo w jej imprezie wzięli udział spadkobiercy Andrzeja Wierzbickiego, lidera przedwojennej organizacji. Co ciekawe, nikomu nie przeszkadza to, że nazwy "lewiatan" używa też sprzymierzona z Samoobroną sieć drobnych kupców.

Strategia lobbingowa pracodawców-lewiatanów przestała być więc tajemnicą - chcą zaatakować niekompetentnych polityków w stadzie tych groźnych zwierząt. A że na co dzień BusinessWeek kibicuje pracodawcom, szanuje także tę koncepcję. Niestety, jak to zazwyczaj bywa w wypadku szlachetnych inicjatyw, zawsze znajdą się wyrodni krewni. Trzecia z organizacji przedsiębiorców - Konfederacja Pracodawców Polskich - ani myśli dodać do swej nazwy słowo "lewiatan". Zapytany, dlaczego robią to inni, szef KPP odpowiedział:

- Każdy, kto się starzeje, potrzebuje liftingu.



K.S.