Konsultant bije informatyka

Konsultant bije informatyka

Banki często bardziej ufają firmom doradczym niż spółkom IT
Sławomir Chłoń, wiceprezes odpowiedzialny za sektor bankowo-finansowy w ComputerLandzie, jako swych głównych konkurentów nie wymienia wcale takich spółek, jak Softbank, Ster-Projekt czy Comp Rzeszów, ale firmy konsultingowe: Accenture, KPMG czy Deloitte and Touche. Chłoń zwraca uwagę, że zmieniły się oczekiwania banków. - Od takich firm jak nasza wymaga się dziś znacznie większych kompetencji - mówi. Dziś bankowcy zwracają się do nas z problemami biznesowymi, a nie technologicznymi. - Nie pytają się, jaki system informatyczny wdrożyć, ale np. co zrobić, żeby sprawniej zarządzać bazami danych o klientach.
Zgadza się z tym Dariusz Solski z Accenture. - Mamy kompleksowe podejście biznesowe do zmian związanych z wdrożeniem rozwiązania informatycznego. Wiele firm poprzestaje wciąż na wycinkowym rozwiązaniu problemu - mówi.
Accenture najwyraźniej przez niedopatrzenie nie jest uwzględnione wśród największych firm świadczących usługi dla instytucji finansowych. W rankingu Computerworlda Top 200 największych firm informatycznych w Polsce Accenture jest na 32. miejscu z przychodami 175,6 mln zł w 2003 r. Solski podaje, że ok. 70 proc. przychodów firmy pochodzi z usług świadczonych na rzecz sektora bankowego.
Być może właśnie mniejsze kompetencje biznesowe, o których mówią Chłoń i Solski, powodują, że w dzisiejszej rzeczywistości gorzej odnajduje się Softbank. `Firma jednego kontraktu` - tak o Softbanku mówią konkurenci. Co prawda jest to klient bardzo dobry, bo PKO BP, od kiedy Softbank znalazł się w grupie Prokomu, ciągle nie ujawnił swojej strategii. Krzysztof Korba, który w marcu objął ster w firmie po Aleksandrze Leszu, pracuje nad nią już ponad pół roku. Jej ogłoszenie miało nastąpić przed wakacjami. Potem na początku września, ale znowu zostało przesunięte na połowę października. Tymczasem wyniki firmy po pierwszym półroczu były słabe. W Softbanku liczą, że pozycja rynkowa poprawi się, gdy do grupy dołączy Comp Rzeszów. Softbank planuje zakup 20-23 proc. akcji tej firmy.
- Tłumaczenia, że banki ograniczają inwestycje w informatykę, nie są prawdziwe - twierdzi Chłoń. Minął już czas wielkich kontraktów za kilkanaście milionów złotych, ale realizuje się mniejsze, o wartości kilku milionów złotych.
- Nasz portfel zamówień rośnie - mówi. Potwierdzają to dobre wyniki finansowe ComputerLandu. W I półroczu br. przychody spółki osiągnęły 355 mln zł i były lepsze o 51 proc. niż w tym samym okresie rok wcześniej. Sektor bankowy generuje blisko połowę przychodów.
Dariusz Solski zwraca jednak uwagę, że w przyszłości zmieni się struktura wydatków na informatykę w sektorze finansowym. - Liczba i wartość wdrożeń systemów transakcyjnych spadnie z powodu nasycenia rynku - mówi. Wzrośnie natomiast - jego zdaniem - rola systemów CRM (zarządzanie kontaktami z klientami) i hurtowni danych oraz projektów związanych z zarządzaniem ryzykiem. Podobnie na rynek patrzy ComputerLand. Taka jest też opinia większości analityków rynku. W tej sytuacji trudno dociec, dlaczego Softbankowi z takim oporem przychodzi opracowanie strategii. A wszystko to rykoszetem odbija się na Prokomie, który misternie starał się rozbudować ofertę dla banków - oprócz Soft-banku ma udziały w kulejącym ostatnio Ster-Projekcie. Może się bowiem okazać, że Softbank będzie dla spółki Ryszarda Krauzego nie motorem napędowym, ale kulą u nogi. W sytuacji gdy prezesowi Korbie brakuje dynamiki i wizji, może być i tak, że za trzy lata będziemy wspominać, że kiedyś działała na polskim rynku spółka o nazwie Softbank.



Najwięksi dostawcy rozwiązań informatycznych do banków w 2003 r.

Firma

Przychody ze sprzedaży
w sektorze finansowo-bankowym
(mln zł)

Udział sektora w
całej sprzedaży (proc.)

ComputerLand

290,0

50

IBM Polska

196,4

21

Softbank

172,4

65

Prokom Software

165,0

20

Ster-Projekt

100,0

33

Oracle Polska

85,4

31

Comp Rzeszów

83,7

86

Źródło: Computerworld Top 200



Czytaj także

 0