Rozmowa z Robertem W. Davidsonem i Andrew Parkerem z firmy Forrester Research
W latach 80. wynalazkiem dekady był komputer osobisty, w latach 90. telefon komórkowy. Co będzie przebojem pierwszej dekady XXI wieku?
Andrew Parker: Największym wydarzeniem będzie rozwój szeroko pojętej sieci. Na przykład rozwój sieci cyfrowej w domach, czyli tzw. dom cyfrowy. Inny przykład: możliwości podłączania komputera do sieci wszędzie i o dowolnej porze. Uważam, że powstaną nowe urządzenia i systemy, które nie będą pecetami, PDA czy telefonami, a które będą spełniały ich funkcje np. w samochodach.
Powstanie paradygmat zdalnych urządzeń połączonych z siecią w różnych obszarach konsumenckich i biznesowych. Powstaną systemy, które za pomocą zdalnych czujników będą monitorowały np. wydobycie ropy, z wyprzedzeniem informując komputery w sieciach firm naftowych o potrzebie renowacji urządzeń. Innym przykładem są identyfikatory produktów wykorzystujące częstotliwości radiowe tak, aby łatwiej prowadzić logistykę w supermarketach.
Jeśli chodzi o hardware i software, to zamiast klasycznych produktów, takich jak sztywny pakiet oprogramowania, firmy IT będą oferowały to, co klientom będzie przynosić oczekiwane, konkretne skutki biznesowe, np. poprawę funkcjonalności danego procesu. Oprogramowanie i sprzęt będą ukryte w pakiecie usługowym. IBM określa to jako business on demand.
Robert W. Davidson: Słowem kluczem jest konwergencja. Dom cyfrowy oznacza połączenie technologii i produktów. Masz telefon, wideo, wzmacniacze, inne urządzenia, ale czy naprawdę musisz się przejmować odtwarzaczem CD? Przecież chcesz mieć muzykę. Czy dbasz o to, kto zapewnia ci połączenie internetowe lub telefoniczne? Po prostu potrzebne ci jest dobre połączenie. Technologie będą się łączyć i przenikać, by dostarczyć usługi, których potrzebujemy. Połączenia telefoniczne, internetowe, telewizyjne, a także ich zawartość, czyli program, będą pochodzić z jednego źródła. To nowy paradygmat.
Parker: Konwergencja nie musi oznaczać konwergencji urządzeń. Klient będzie określał, co i gdzie chce mieć.
A czy wynalazkiem dekady nie będzie system rozpoznawania mowy przekładający ją bezpośrednio na ekran komputera lub innego urządzenia cyfrowego?
Davidson: Takie systemy już istnieją. Problem w tym, że nigdy nie można być ich pewnym w stu procentach - mamy różne akcenty, różnie wymawiamy głoski. To jest tak jak z urządzeniami do automatycznego tłumaczenia - mamy mnóstwo sformułowań, idiomów, zwłaszcza w języku technicznym, które nie dają się dosłownie przetłumaczyć. System tłumaczy poprawnie, ale zdanie nie ma sensu. Urządzenia rozpoznające mowę bądź tłumaczące nigdy nie będą stuprocentowo pewne. Czy zatem znajdzie się ktoś, kto zainwestuje wielkie pieniądze w coś, co nie daje stuprocentowej pewności, podczas gdy w zasięgu ręki są mniej kosztowni tłumacze?
To popatrzmy inaczej - co się w najbliższych latach wydarzy np. w bankowości?
Parker: Najciekawszy jest pomysł wielokanałowej bankowości dostarczającej odpowiedniej jakości usługi różnymi drogami - za pośrednictwem oddziałów, punktów call centers, internetu, ATM itd.
A czy dojdzie do pojawienia się wideobankingu i wideoubezpieczeń? Kiedy będziemy mogli się komunikować z odpowiednią osobą, ale z domu lub z pracy?
Parker: Nie sądzę, by w krótkim czasie takie rozwiązanie objęło większość klientów banków. To, co uważam za istotny postęp, to niezwykły rozwój umiejętności analizowania informacji o klientach, dzięki czemu poprawia się obsługa, windykacja, skuteczność kampanii marketingowych i wiele innych funkcji w bankach.
Handel detaliczny?
Davidson: Internet dokonał już rewolucji. Siła, kontrola nie są dziś po stronie dostawcy, lecz po stronie klienta. To konsument decyduje, kiedy i gdzie chce spotkać się z dostawcą. To dotyczy także mediów.
Parker: Zanim konsument pójdzie do salonu, wie już wszystko o samochodzie, cenach, opcjach. Ale z drugiej strony dzięki programom lojalnościowym i rozpowszechnieniu płatności kartami detaliści dysponują wyszukanymi technikami analizowania danych i ogromną wiedzą o klientach. To jest obszar, który się niezwykle rozwija.
Jakie obszary życia i gospodarki nie są jeszcze docenione przez internet?
Davidson: Myślę, że będzie się rozwijać sprzedaż samochodów za pośrednictwem internetu, możliwość ich konfigurowania za pomocą programów z sieci. Ludzie nie będą też musieli już chodzić do sklepów, żeby dobrać meble, dostosowane do ich gustów i mieszkań.
Drugi obszar to usługi medyczne. Działają już programy pilotażowe, dzięki którym można się konsultować ze swoim lekarzem. Trzeci obszar to doradztwo finansowe.
Przemysł samochodowy? Czy kierowca zostanie zastąpiony przez autopilota?
Parker: Mam nadzieje, że nie. Ale wiadomo, że przy automatycznej regulacji ruchu na autostradzie można upchnąć więcej samochodów. Najszybciej do wdrożenia takich systemów mogłoby dojść w Kalifornii czy Japonii.
Davidson: Po doświadczeniach w Niemczech wiemy, że koncepcja telematyki się sprawdza. Nie wiadomo jednak, czy ludzie zaakceptują systemy kontroli ruchu w ich samochodach. Czy będą chcieli pędzić 120 kilometrów na godzinę 10 metrów za innym samochodem bez żadnej kierownicy...?
Parker: Jeśli mówimy o samochodach, to warto powiedzieć, że tak jak się zmienił sposób produkcji komputerów, które składa się z różnych wystandaryzowanych części, pod konkretnego klienta, tak zmieni się produkcja samochodów. Wymienialność części i systemów będzie prowadziła do indywidualizacji pojazdów poszczególnych konsumentów. Klient będzie jeździł innym samochodem w lecie, a innym w zimie. Za dopłatę będzie mógł wymienić drzwi, zderzaki, światła, zmienić wygląd, styl samochodu.
W Polsce najwięksi integratorzy i firmy produkujące oprogramowanie są samodzielnymi przedsiębiorstwami, a nie filiami koncernów. Czy przetrwają?
Parker: Cóż, firmy te są względnie niewielkie jak na tak ważny rynek. Dlatego przedsiębiorstwa zagraniczne, czy to z USA, czy z Europy Zachodniej bądź Indii, będą agresywnie wchodzić do Polski. To dla waszych firm będzie wielkie wyzwanie. Myślę, że aby pozostać firmą niezależną, trzeba znaleźć bardzo specyficzna niszę.
Rozmawiał Piotr Aleksandrowicz
Forrester Research to jedna z największych niezależnych firm doradczych zajmujących się wpływem nowych technologii na działalność przedsiębiorstw. Wpływ nowych technologii był właśnie tematem konferencji z cyklu Forrester Executive Series, którą zorganizowano 21 kwietnia w Warszawie. Forrester Research został założony w 1983 roku, ma siedzibę w Cambridge (Massachusetts), zatrudnia 600 pracowników w 15 państwach. W 2004 roku osiągnął obroty w wysokości138,5 mln USD.
Andrew Parker: Największym wydarzeniem będzie rozwój szeroko pojętej sieci. Na przykład rozwój sieci cyfrowej w domach, czyli tzw. dom cyfrowy. Inny przykład: możliwości podłączania komputera do sieci wszędzie i o dowolnej porze. Uważam, że powstaną nowe urządzenia i systemy, które nie będą pecetami, PDA czy telefonami, a które będą spełniały ich funkcje np. w samochodach.
Powstanie paradygmat zdalnych urządzeń połączonych z siecią w różnych obszarach konsumenckich i biznesowych. Powstaną systemy, które za pomocą zdalnych czujników będą monitorowały np. wydobycie ropy, z wyprzedzeniem informując komputery w sieciach firm naftowych o potrzebie renowacji urządzeń. Innym przykładem są identyfikatory produktów wykorzystujące częstotliwości radiowe tak, aby łatwiej prowadzić logistykę w supermarketach.
Jeśli chodzi o hardware i software, to zamiast klasycznych produktów, takich jak sztywny pakiet oprogramowania, firmy IT będą oferowały to, co klientom będzie przynosić oczekiwane, konkretne skutki biznesowe, np. poprawę funkcjonalności danego procesu. Oprogramowanie i sprzęt będą ukryte w pakiecie usługowym. IBM określa to jako business on demand.
Robert W. Davidson: Słowem kluczem jest konwergencja. Dom cyfrowy oznacza połączenie technologii i produktów. Masz telefon, wideo, wzmacniacze, inne urządzenia, ale czy naprawdę musisz się przejmować odtwarzaczem CD? Przecież chcesz mieć muzykę. Czy dbasz o to, kto zapewnia ci połączenie internetowe lub telefoniczne? Po prostu potrzebne ci jest dobre połączenie. Technologie będą się łączyć i przenikać, by dostarczyć usługi, których potrzebujemy. Połączenia telefoniczne, internetowe, telewizyjne, a także ich zawartość, czyli program, będą pochodzić z jednego źródła. To nowy paradygmat.
Parker: Konwergencja nie musi oznaczać konwergencji urządzeń. Klient będzie określał, co i gdzie chce mieć.
A czy wynalazkiem dekady nie będzie system rozpoznawania mowy przekładający ją bezpośrednio na ekran komputera lub innego urządzenia cyfrowego?
Davidson: Takie systemy już istnieją. Problem w tym, że nigdy nie można być ich pewnym w stu procentach - mamy różne akcenty, różnie wymawiamy głoski. To jest tak jak z urządzeniami do automatycznego tłumaczenia - mamy mnóstwo sformułowań, idiomów, zwłaszcza w języku technicznym, które nie dają się dosłownie przetłumaczyć. System tłumaczy poprawnie, ale zdanie nie ma sensu. Urządzenia rozpoznające mowę bądź tłumaczące nigdy nie będą stuprocentowo pewne. Czy zatem znajdzie się ktoś, kto zainwestuje wielkie pieniądze w coś, co nie daje stuprocentowej pewności, podczas gdy w zasięgu ręki są mniej kosztowni tłumacze?
To popatrzmy inaczej - co się w najbliższych latach wydarzy np. w bankowości?
Parker: Najciekawszy jest pomysł wielokanałowej bankowości dostarczającej odpowiedniej jakości usługi różnymi drogami - za pośrednictwem oddziałów, punktów call centers, internetu, ATM itd.
A czy dojdzie do pojawienia się wideobankingu i wideoubezpieczeń? Kiedy będziemy mogli się komunikować z odpowiednią osobą, ale z domu lub z pracy?
Parker: Nie sądzę, by w krótkim czasie takie rozwiązanie objęło większość klientów banków. To, co uważam za istotny postęp, to niezwykły rozwój umiejętności analizowania informacji o klientach, dzięki czemu poprawia się obsługa, windykacja, skuteczność kampanii marketingowych i wiele innych funkcji w bankach.
Handel detaliczny?
Davidson: Internet dokonał już rewolucji. Siła, kontrola nie są dziś po stronie dostawcy, lecz po stronie klienta. To konsument decyduje, kiedy i gdzie chce spotkać się z dostawcą. To dotyczy także mediów.
Parker: Zanim konsument pójdzie do salonu, wie już wszystko o samochodzie, cenach, opcjach. Ale z drugiej strony dzięki programom lojalnościowym i rozpowszechnieniu płatności kartami detaliści dysponują wyszukanymi technikami analizowania danych i ogromną wiedzą o klientach. To jest obszar, który się niezwykle rozwija.
Jakie obszary życia i gospodarki nie są jeszcze docenione przez internet?
Davidson: Myślę, że będzie się rozwijać sprzedaż samochodów za pośrednictwem internetu, możliwość ich konfigurowania za pomocą programów z sieci. Ludzie nie będą też musieli już chodzić do sklepów, żeby dobrać meble, dostosowane do ich gustów i mieszkań.
Drugi obszar to usługi medyczne. Działają już programy pilotażowe, dzięki którym można się konsultować ze swoim lekarzem. Trzeci obszar to doradztwo finansowe.
Przemysł samochodowy? Czy kierowca zostanie zastąpiony przez autopilota?
Parker: Mam nadzieje, że nie. Ale wiadomo, że przy automatycznej regulacji ruchu na autostradzie można upchnąć więcej samochodów. Najszybciej do wdrożenia takich systemów mogłoby dojść w Kalifornii czy Japonii.
Davidson: Po doświadczeniach w Niemczech wiemy, że koncepcja telematyki się sprawdza. Nie wiadomo jednak, czy ludzie zaakceptują systemy kontroli ruchu w ich samochodach. Czy będą chcieli pędzić 120 kilometrów na godzinę 10 metrów za innym samochodem bez żadnej kierownicy...?
Parker: Jeśli mówimy o samochodach, to warto powiedzieć, że tak jak się zmienił sposób produkcji komputerów, które składa się z różnych wystandaryzowanych części, pod konkretnego klienta, tak zmieni się produkcja samochodów. Wymienialność części i systemów będzie prowadziła do indywidualizacji pojazdów poszczególnych konsumentów. Klient będzie jeździł innym samochodem w lecie, a innym w zimie. Za dopłatę będzie mógł wymienić drzwi, zderzaki, światła, zmienić wygląd, styl samochodu.
W Polsce najwięksi integratorzy i firmy produkujące oprogramowanie są samodzielnymi przedsiębiorstwami, a nie filiami koncernów. Czy przetrwają?
Parker: Cóż, firmy te są względnie niewielkie jak na tak ważny rynek. Dlatego przedsiębiorstwa zagraniczne, czy to z USA, czy z Europy Zachodniej bądź Indii, będą agresywnie wchodzić do Polski. To dla waszych firm będzie wielkie wyzwanie. Myślę, że aby pozostać firmą niezależną, trzeba znaleźć bardzo specyficzna niszę.
Rozmawiał Piotr Aleksandrowicz
Forrester Research to jedna z największych niezależnych firm doradczych zajmujących się wpływem nowych technologii na działalność przedsiębiorstw. Wpływ nowych technologii był właśnie tematem konferencji z cyklu Forrester Executive Series, którą zorganizowano 21 kwietnia w Warszawie. Forrester Research został założony w 1983 roku, ma siedzibę w Cambridge (Massachusetts), zatrudnia 600 pracowników w 15 państwach. W 2004 roku osiągnął obroty w wysokości138,5 mln USD.