Cały czas podatki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mirosław Gronicki zaproponował budżet na 2006 rok, w którym dochody rosną od 4,5 do 7,2 proc., a wydatki od 3 do prawie 6 proc. Inflację przewiduje na poziomie 1,5 proc., więc wzrost dochodów także realnie jest wysoki. Nie ma mowy o żadnej racjonalizacji finansów publicznych. A dochody - dla porządku - wezmą się jak zawsze głównie z podatków. W tej sytuacji wiadomość, że produkt krajowy brutto na głowę w Polsce wyniesie 8136 dolarów cieszy umiarkowanie, bo niemal połowę z tego oddamy fiskusowi i ZUS. Nie wierzymy, niestety, w cud powyborczy.