Zawód: ekspert

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marek Belka był najbardziej bezbarwnym z wszystkich premierów Polski. Duża część obywateli Polski nie zauważyła nawet, że objął urząd szefa rządu. Stanowisko, które otrzymał w ONZ to dalszy ciąg kariery eksperta, który jest "znany z tego, że jest znany".
Gdyby Marka Belkę zapytać o osiągnięcia, mógłby wymienić cały spis stanowisk, gdyby go zapytać, co udało mu się osiągnąć - tutaj ze wskazaniem byłoby już gorzej. Ten 53-letni profesor ekonomii Marek Belka lubi pozować na nie budzącego politycznych emocji fachowca. Do świata wielkiej polityki trafił na początku 1996 r., gdy został doradcą prezydenta. Faktycznie stał się wygodnym łącznikiem świata biznesu i polityki. Jako cel objęcia przez niego stanowiska premiera w 2004 r. wskazywano właśnie zabezpieczenie interesów odchodzącego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (jako premier Belka forsował niekorzystną dla skarbu państwa ugodę w sprawie przejęcia przez Eureko największej polskiej firmy ubezpieczeniowej PZU). Również na tym polu Belka okazał się mało skuteczny.

C. Northcote Parkinson, twórca słynnych praw Parkinsona, zwykł podawać następującą receptę na zwalczenie biurokracji: "Zarażony personel powinien otrzymać dobre świadectwa pracy i trafić do tych wrogich instytucji, na które patrzymy ze szczególną niechęcią. Pozostałe po nim całe wyposażenie i kartoteki zniszczyć. Budynki podpalić". W tym kontekście nominacja Belki może być jednym z gwoździ do trumny biurokratycznego molocha jakim jest ONZ.

Jan Piński