Martwy Milošević jest na rękę Moskwie. Nie od dziś wiadomo, że trup w polityce międzynarodowej ma znaczenie fundamentalne. Samobójstwo arcyksięcia Rudolfa spowodowało, że następcą tronu został arcyksiążę Karol Ludwig, a po jego śmierci Franciszek Ferdynand. Gdy zabito Franciszka wybuchła wojna światowa. Teraz trup Miloševicia pomógł Moskwie wyjść z polityczną ofensywą wobec Europy. Rosja, gdy Milošević był jeszcze żywy wzbraniała się z przyjęciem go na leczenie. Slobo pisał listy do ambasadora i przy okazji podtruwał się, by udowodnić, że w Hadze dybią na jego życie. Wówczas jednak przyjęcie Miloševića źle wpłynęłoby na wizerunek Moskwy; zarówno sam azyl dla polityka jak i ewentualne wydanie go. Martwy Milošević daje więcej możliwości. Można podważać sens istnienia trybunału i pokazać przy okazji "przyjaciołom", że się o nich nie zapomina. Dlatego należy się spodziewać, że komedia w sprawie Miloševića dopiero się zaczyna.
Grzegorz Sadowski