Zarząd TVP nie wybrał dyrektora TVP 3

Zarząd TVP nie wybrał dyrektora TVP 3

Zarząd TVP nie wybrał popieranej przez Samoobronę Beaty Jakoniuk-Wojcieszak na dyrektora TVP 3, nadal jest jednak kandydatką na to stanowisko. Jej kandydaturze przeciwny jest prezes TVP Bronisław Wildstein.
Pozostali kandydaci to Andrzej Jeziorek oraz Mariusz Pilis.

Zarząd odwołał ponadto zastępcę szefa "Trójki" Marka Kassę. Decyzję tę musi zaakceptować jeszcze Rada Nadzorcza TVP. Członek zarządu TVP Sławomir Siwek zapowiadał wcześniej, że zgłosi na miejsce Kassy Aleksandrę Zawłocką (dotąd zastępca szefa działu politycznego w "Dzienniku").

Przesłuchania Jakoniuk-Wojcieszak, Jeziorka i Pilisa rozpoczną się we wtorek.

W przyjętej w poniedziałek uchwale zarząd TVP poparł też działania prezesa Bronisława Wildsteina, "zmierzające do odbudowy wiarygodności TVP SA i utrzymania niezależności podejmowanych przez zarząd decyzji kadrowych".

Jednocześnie jednak zarząd przypomniał, że zgodnie ze statutem oraz "obowiązującymi w TVP zasadami" wnioski kadrowe dotyczące dyrektorów oddziałów terenowych, ich zastępców oraz osób pełniących obowiązki dyrektora i zastępcy dyrektora oddziałów terenowych TVP "wnosi pod obrady Zarządu właściwy Członek Zarządu TVP S.A.".

Zgodnie z podziałem kompetencji Siwek odpowiada w zarządzie TVP za ośrodki regionalne, tymczasem w ubiegły poniedziałek to Wildstein zwolnił z obowiązku świadczenia pracy Jeziorka, a jego obowiązki powierzył Pilisowi. Kilka dni wcześniej Siwek wnioskował o powołanie na dyrektora TVP 3 Jakoniuk-Wojcieszak.

W tej sytuacji Rada nadzorcza TVP wezwała zarząd telewizji publicznej do przestrzegania ładu korporacyjnego i ujednolicenia stanowiska w sprawie dyrektora regionalnej Trójki.

Oprócz sporów kompetencyjnych w samym zarządzie kandydatura Jakoniuk-Wojcieszak na szefową TVP 3 wywołała też w ubiegłym tygodniu kontrowersje polityczne, po tym, gdy poparł ją otwarcie wicepremier Andrzej Lepper.

Lepper zapewnił, że jego partia nie organizuje zamachu na stanowiska w TVP, ale argumentował, że "pewne stanowiska należą się koalicjantom", a w przeciwnym razie - jak zaznaczył - koalicja stanie pod znakiem zapytania. Lepper powtórzył też kilkakrotnie, że jeśli prezes Wildstein miałby podać się z tego powodu do dymisji to "on płakał nie będzie".

W obronie Wildsteina stanął m.in. minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, który zapowiedział, że będzie "walczył o niezależność prezesa TVP". Przeciwko obsadzaniu stanowisk w TVP według partyjnego klucza wystąpili artyści, twórcy oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które wystosowało w tej sprawie list otwarty do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Poparcie dla Wildsteina wyraziła też przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Elżbieta Kruk. "Partie polityczne nie powinny prowadzić polityki kadrowej w mediach publicznych", a wypowiedzi wicepremiera Andrzeja Leppera na temat obsady stanowisk w mediach publicznych są "niedopuszczalne" - oświadczyła wówczas Kruk.

Wildstein, który opuszczał TVP po posiedzeniu zarządu nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

pap, ss, ab

Czytaj także

 0