Niestety trzeba od razu powiedzieć, że przygotowane do tego rodzaju turystyki są trasy rzeczne Zachodniej Europy. Polskie szlaki wodne, liczące blisko 4000 kilometrów, mimo niewątpliwych walorów przyrodniczych, nie są uczęszczane przynajmniej przez barki, choćby z tego powodu, że nie stworzono wzdłuż nich odpowiedniej infrastruktury. Wiele do życzenia pozostawia też czystość wód na niektórych odcinkach.
Pływający dom
Barkę trzeba dobrać do liczby osób, które nią popłyną. Jest ona w pełnym tego słowa znaczeniu pływającym domem i posiada wszelkie potrzebne do zamieszkania urządzenia - mieszkanie na przycumowanej do brzegu barce w krajach Europy nie jest niczym niezwykłym, a w Amsterdamie można nawet wynająć na niej luksusowy apartament.
Jachty motorowe mają kambuz, czyli okrętową kuchnię, wyposażoną w kuchenkę gazową z piekarnikiem i grillem, zlewem, lodówką wraz z wszelkimi niezbędnymi utensyliami do gotowania (garnkami, sztućcami, naczyniami) oraz łazienkę lub nawet łazienki z prysznicem, toaletą i instalacją ciepłej i zimnej wody.
W wyposażeniu znajduje się też kompletna pościel i ręczniki oraz środki bezpieczeństwa - apteczka, koc gaśniczy, gaśnica i kamizelki ratunkowe.
Nie musisz być żeglarzem
Kierowanie barką (z wyjątkiem dużych jednostek i niektórych wód) nie wymaga specjalnych uprawnień. Wystarczy krótkie przeszkolenie w porcie i kilka próbnych nawrotów, co zajmuje góra około dwóch godzin. W poruszaniu się po wodach śródlądowych obowiązuje podobnie jak na drogach ruch prawostronny. Wynajmujący w porcie uzyska informacje dotyczące trasy rejsu; może też kupić przewodnik po trasie (koszt od kilkunastu do kilkudziesięciu euro). Zapas wody można bez trudu codziennie uzupełnić po drodze.
Największym przeżyciem dla płynących barką jest przechodzenie przez śluzy, których jest kilka rodzajów. Najczęściej mają one własną obsługę - wówczas wystarczy zastosować się do poleceń pracowników śluz - niektóre z nich trzeba jednak obsłużyć samemu. Dobrze jest też wcześniej dowiedzieć się o zwyczajach panujących w danym kraju, tj. godzinach i dniach ich otwarcia oraz ewentualnych opłatach. W niektórych krajach przejście przez śluzy jest bezpłatne, a nawet jeśli pobierane są opłaty, są one niewielkie, rzędu kilku euro. Szczegółowe informacje zazwyczaj są przekazywane przez firmę wypożyczającą barki podczas zaokrętowania.
Koszty
Barkę wynajmuje się zazwyczaj na tydzień lub dwa, ale możliwe są także rejsy dłuższe - 10/11-dniowe lub krótsze, 4-dniowe Można ją zwrócić w bazie zaokrętowania, można też popłynąć w rejs typu One-way, wówczas samochód zostanie przetransportowany na miejsce zakończenia rejsu, ale nie wszyscy armatorzy proponują tę usługę. Koszty tygodniowego wynajmu niedużej barki dla czterech osób to w przeliczeniu na złotówki ok. 6 tys. zł. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty wyżywienia, kaucję, wynoszącą od 800 euro oraz opłaty za wodę i benzynę (20-35 euro dziennie). Cena czarteru nie obejmuje też ubezpieczenia załogi, jest tylko ubezpieczenie OC i CASCO barki.
W Polsce działa kilka firm pośredniczących w czarterach barek w zachodnich portach.