Nocne posiedzenie sądu w sprawie Piesiewicza. Z aresztu długo nie wyjdzie

Dodano:
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz Źródło: PAP / Kasia Zaremba
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza. Prezes PKOl usłyszał dwa zarzuty, ale twierdzi, że nie jest winny.

Sąd zastosował wobec Radosława Piesiewicza trzymiesięczny tymczasowy areszt – ustalił dziennikarz „Superwizjera” Maciej Duda. Informację potwierdziła rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został doprowadzony do katowickiego sądu w piątek około godz. 21.30. Posiedzenie rozpoczęło się około północy i trwało do godz. 5 rano. Według relacji pracownika sądu po jego zakończeniu Piesiewicz został wyprowadzony przez policję tylnym wyjściem, a następnie odjechał samochodem.

Prezes PKOl odpowiadał dziennikarzom. „Nie czuję się winny”

Przed posiedzeniem Piesiewicz zaprzeczał, by czuł się winny. Kwestionował również ustalenia dotyczące odzyskania pieniędzy zainwestowanych na giełdzie Zondacrypto.

– Straciłem 200 tysięcy euro, zapłaciłem za zegarek. Do czego muszę się przyznać? – pytał. Przekonywał też, że wskazywane przez śledczych przelewy nie istnieją. – Wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy – powiedział dziennikarzom.

Dwa zarzuty dla Radosława Piesiewicza. Co zarzuca prokuratura?

Piesiewicz usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy działania na szkodę pozostałych wierzycieli. Zdaniem śledczych szef PKOl miał odzyskać środki zainwestowane na Zondacrypto kosztem innych inwestorów. Prokuratura zakwalifikowała ten czyn z art. 302 par. 1 Kodeksu karnego. Przepis przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo karę do dwóch lat więzienia.

Drugi zarzut dotyczy płatnej protekcji. Według śledczych Radosław Piesiewicz miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz podjąć się załatwienia sprawy dla Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. Za czyn opisany w art. 230 par. 1 Kodeksu karnego grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. O zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wystąpiła prokuratura. Sąd przychylił się do jej wniosku.

Źródło: TVN24 / WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...