Prezes SN nie wytrzymał po słowach Żurka. „Istnieje zasadnicza różnica”

Dodano:
Zbigniew Kapiński, Waldemar Żurek Źródło: Marek Borawski/KPRP
Waldemar Żurek ostro zaatakował decyzję sędziego. Teraz na jego słowa odpowiedział Zbigniew Kapiński, pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.

Sąd Okręgowy w Warszawie 30 września uwzględnił wniosek Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Postanowienie wydał sędzia Konrad Mielcarek. Sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka sądu do spraw karnych, wyjaśniała, że w ocenie sądu „zastosowanie przepisu, który uzależnia wydanie listu żelaznego od stanowiska prokuratora, jest sprzeczne z konstytucją, ze wszystkimi przepisami prawa międzynarodowego”.

Żurek reaguje po decyzji sądu ws. Romanowskiego

Na decyzję sądu zareagował Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości zapowiedział złożenie zażalenia i określił Konrada Mielcarka mianem „neosędziego ze stajni Ziobry”.

Stwierdził również, że sędzia jednoosobowo próbuje zapewnić nietykalność człowiekowi podejrzanemu o gigantyczne nadużycia w Funduszu Sprawiedliwości. „Gdy te same przepisy uderzają w obywateli: mają działać bezlitośnie. Gdy uderzają w partyjnego kolegę: nominat tamtej władzy wyrzuca ustawę do kosza. Zasada »swoi chronią swoich« tutaj nie zadziała” – komentował minister.

Kapiński odpowiada Żurkowi. Padły mocne słowa

Słowa Waldemara Żurka nie umknęły uwadze I prezesa Sądu Najwyższego. W swoim oświadczeniu Zbigniew Kapiński zwrócił uwagę przede wszystkim na kwestię niezawisłości sędziowskiej. Podkreślił, że „nie może być uzależniana od politycznej oceny osoby sędziego ani od akceptacji treści wydanego przez niego orzeczenia”.

Jak zaznaczył, „ochrona tej zasady powinna wyglądać tak samo niezależnie od tego, kto aktualnie sprawuje władzę”.

Pierwszy prezes SN nie ukrywał, że krytycznie ocenia sposób, w jaki Waldemar Żurek odniósł się do decyzji sądu. Napisał, że „z ubolewaniem przyjmuje fakt, iż szef resortu sprawiedliwości, komentując orzeczenie, nie ograniczył się do krytyki prawnej czy zapowiedzi jego zaskarżenia”. W ocenie I prezesa SN minister odniósł się również do statusu sędziego i jego „rzekomych związków politycznych”.

Zdaniem Zbigniewa Kapińskiego „decyzja została przedstawiona przez ministra sprawiedliwości jako przykład działania według zasady swoi chronią swoich”.

Ostre słowa Kapińskiego po wypowiedzi Żurka

I prezes SN zaznaczył jednocześnie, że nie chodzi o wyłączenie orzeczeń sądowych spod krytyki. Jak wskazał, „istnieje zasadnicza różnica pomiędzy krytyką orzeczenia a publicznym dyskredytowaniem sędziego, który je wydał, i przypisywaniem mu politycznych, środowiskowych lub osobistych motywów działania”.

„Granica ta nabiera szczególnego znaczenia wówczas, gdy wypowiada się minister sprawiedliwości będący jednocześnie Prokuratorem Generalnym: przedstawiciel władzy wykonawczej stojący na czele instytucji, która występuje przed sądami jako uczestnik postępowań i której rozstrzygnięcia sądów mogą bezpośrednio dotyczyć” – napisał I prezes SN.

Zbigniew Kapiński zwrócił uwagę, że Waldemar Żurek „jeszcze jako sędzia wielokrotnie zwracał uwagę na zagrożenia dla niezawisłości wynikające z oddziaływania władzy wykonawczej na sędziów”.

„Standard ochrony niezawisłości sędziowskiej nie może zmieniać się w zależności od tego, kto w danym momencie sprawuje urząd Ministra Sprawiedliwości, którego sędziego dotyczy krytyka ani czy wydane orzeczenie odpowiada oczekiwaniom aktualnej większości politycznej” – podkreślił.

Zbigniew Kapiński zastrzegł przy tym, że jego oświadczenie nie przesądza, czy środowe orzeczenie było prawidłowe. „Konstytucyjna zasada niezawisłości sędziowskiej nie może być uzależniana od politycznej oceny osoby sędziego ani od akceptacji treści wydanego przez niego orzeczenia. Jej ochrona musi być jednakowa niezależnie od tego, kto sprawuje władzę i wobec którego sędziego jest stosowana” – dodał.

Źródło: WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...