Szejkowie, Unia i gaz

Szejkowie, Unia i gaz

Dodano:   /  Zmieniono: 
Budowa zbiornika na gaz w Świnoujściu (fot. materiały prasowe)
W Świnoujściu powstaje inwestycja, która pozwoli na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Znaczenie terminalu doceniła także UE, która w znacznej części uczestniczy w finansowaniu projektu.
Przed warszawskim hotelem Hyatt tłum ludzi. Fotoreporterzy wciskają się na czerwony dywan, na którym co kilka sekund migają białe szaty zaproszonych gości. Obiektywy najbardziej pożądają Sultana Bin Saeeda al-Mansouriego, ministra gospodarki Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który w ubiegłym tygodniu przyjechał do Polski z okazji Polsko-Emirackiego Forum Biznesowego. O czym będzie rozmawiał z naszymi ministrami? Metanowce ze skroplonym gazem LNG z Emiratów opływają kulę ziemską, cumując w portach w odległej Japonii i Brazylii albo w bliższym Kuwejcie – a już za rok mogą zawitać do polskiego terminalu w Świnoujściu.

To właśnie do terminalu LNG w Świnoujściu inni szejkowie – z Kataru, począwszy od przyszłego roku, przez 20 lat będą dostarczać skroplony gaz. Inwestycja jest pierwszym tego typu projektem nie tylko w Polsce, ale również w naszej części Europy. Obiekt będzie mógł odbierać i przetwarzać do 5 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie z możliwością rozbudowy do 7,5 mld m sześc., co stanowi prawie połowę rocznego zapotrzebowania na gaz w Polsce.

Dywersyfikacja dopłat

2,76 mld zł – tyle ma łącznie kosztować terminal. Inwestycja wymaga budowy nowego portu do obsługi metanowców, dwóch wielkich zbiorników na skroplony gaz oraz skomplikowanej infrastruktury, która przerobi płynny gaz na jego tradycyjną lotną postać.– Naszym celem jest uzyskanie jak najlepszego modelu finansowania budowy terminalu LNG. Chcemy, by polski podatnik w jak najmniejszym stopniu uczestniczył w finansowaniu tej inwestycji, ale jednocześnie, by mógł w jak największym stopniu korzystać z funkcjonowania terminalu. Dlatego bardzo nas cieszy rosnący poziom dotacji unijnych w tym projekcie – mówi Maciej Mazur ze spółki Polskie LNG, powołanej w celu budowy i eksploatacji inwestycji. Obecnie prawie 30 proc. kosztów inwestycji pokrywają właśnie fundusze z UE.

Polskie LNG nie ustaje w staraniach o pozyskanie kolejnych środków z unijnej kasy. Spółka jest w tym bardzo skuteczna. W grudniu 2012 r. instytucje pośredniczące w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko (Ministerstwo Gospodarki oraz Instytut Nafty i Gazu) zwiększyły kwotę dofinansowania dla terminalu z przyznanych kilka lat temu 456 mln zł do prawie 552 mln zł. Zdaniem Rafała Wardzińskiego, prezesa firmy Polskie LNG, taki dodatkowy zastrzyk gotówki to dowód na to, że ta spółka wydaje unijne pieniądze rzetelnie.

Jednak na tym nie koniec. W 2011 r. Polskie LNG uzyskało decyzję Komisji Europejskiej przyznającą maksymalną kwotę pomocy publicznej na terminal LNG z tego programu w wysokości 925 mln zł. Połowę tego limitu już zakontraktowano, jednak Wardziński liczy na to, że będzie możliwe kolejne zwiększenie środków w ramach przyznanej przez Komisję maksymalnej kwoty. Kolejne 220 mln zł Polskie LNG pozyskało z Europejskiego Programu Energetycznego na rzecz Naprawy Gospodarczej. W sumie unijne pieniądze sfinansują około jednej trzeciej kosztów całej inwestycji.

Tanie kredyty

Unijne pieniądze nie są jedynym źródłem finansowania świnoujskiego terminalu, są nim również kredyty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Obie te instytucje udzielają kredytów tylko na ważne z europejskiego punktu widzenia inwestycje. Wspierają tym samym polityki UE, w tym politykę ochrony środowiska. Dodatkowo kredyty te mają bardzo korzystne oprocentowanie w porównaniu z ofertą banków komercyjnych. Dotychczas na budowę terminalu udało się pozyskać 600 mln zł kredytu w EBI oraz 300 mln zł kredytu zaciągniętego w EBOiR. Te pieniądze pokryją kolejne 30 proc. kosztów budowy terminalu LNG w Świnoujściu.

A co z pozostałą częścią? Zaledwie 3 proc., czyli ok. 88 mln zł, spółka zamierza pozyskać, zaciągając kredyty komercyjne, a reszta kosztów inwestycji zostanie pokryta z kapitału własnego spółki, który wynosi dziś ponad 1 mld zł. Czy na tych preferencyjnych pożyczkach rzeczywiście zyskają klienci Polskiego LNG? – Dofinansowanie inwestycji ze środków unijnych przełoży się na obniżenie taryfy za gaz, co oznacza, że usługi świadczone przez terminal w czasie jego eksploatacji będą tańsze dla naszych potencjalnych klientów – mówi prezes Wardziński.

Szymon Kowalski
 0

Czytaj także